Potęga snów

Anegdoty i poszlaki są następujące: odkrycia wielkie i małe były czynione we śnie wielokrotnie. Małe przytrafiają się każdemu z nas. O części zapominamy zaraz po przebudzeniu. Inne niektórzy z nas potrafią zmyślnie wykorzystać tak, jak na przykład Elias Howe, który obudziwszy się ze snu o Indianach odkrył, jak udoskonalić maszynę do szycia (podstawowy mechanizm nie zmienił się zbytnio po dziś dzień). Umysłom potężniejszym niż przeciętne zdarzają się we śnie odkrycia znacznie większe: jak niemieckiemu chemikowi Kekulemu, który swoje odkrycie struktury benzenu tłumaczył snem o wężu połykającym własny ogon.

Struktura benzenu/ za wikipedia.pl
Struktura benzenu/ za wikipedia.pl

Mendelejew miał ponoć wyśnić układ okresowy – co przyniosło mu niewątpliwą sławę i pierwiastek nazwany jego imieniem (mendelew). Otto Loewi natomiast ujrzał podobno we śnie zarys eksperymentu, który pomógł mu wyjaśnić chemiczny mechanizm przekazu impulsów nerwowych i dał w rezultacie nagrodę Nobla w dziedzinie Fizjologii i Medycyny w 1936 roku.

Ukryć się zatem nie da, że sen ma moc twórczą. Tak przynajmniej twierdzą wszystkie znane podania ludowe. Jakie jednak są fakty?

Sen podzielić można na kilka cyklicznie powtarzających się faz, poczynając od słynnej fazy REM (Rapid Eye Movement – obserwując osobę śpiącą można zauważyć, że jest w tej właśnie fazie dzięki widocznym szybkim ruchom gałek ocznych pod powiekami) poprzez fazy 1, 2, 3 i 4. Fazy końcowe, to fazy w których śpimy snem regeneracyjnym – nasze ciało odpoczywa wówczas najbardziej, ale nie doświadczamy żadnych marzeń sennych. Fazy te z czasem stają się coraz krótsze, a pod koniec nocy całkiem zanikają. Faza REM, to faza, w której nasz mózg zachowuje się, jakby w ogóle nie spał – jego aktywność jest wysoka i wtedy właśnie powstają najbardziej intensywne marzenia senne. Interesującym zjawiskiem jest wysoka regularność całego cyklu, który trwa około półtorej godziny. Ponieważ fazy snu głębokiego stają się coraz krótsze pod koniec nocy, rekompensowane jest to wydłużaniem fazy REM – dlatego najwięcej śnimy nad ranem (nie wiem, jak dla Was, ale dla mnie ta prawidłowość się sprawdza).

Pionierskie eksperymenty potwierdzające zależność między fazą REM i marzeniami sennymi zostały przeprowadzone ponad pół wieku temu, w 1953 roku przez Aserinsky‚ego i Kleitmana – w istocie odkryli oni w ogóle fazę REM i powiązali ją ze snami. Jednak marzenia senne to jedno, a odkrywanie w nich, czy za ich pomocą tajemnic kosmosu, to zupełnie co innego.

Kreatywność w nauce definiuje się przede wszystkim jako umiejętność tworzenia/odkrywania nowych skojarzeń pomiędzy znanymi wcześniej elementami. Niemały nacisk kładzie się też na praktyczność tych nowoodkrytych relacji. Pytanie-wyzwanie, które należy postawić w kontekście wyśnienia odkryć, brzmi: czy w czasie fazy REM – fazy marzeń sennych – mózg wykazuje aktywność kreatywną? Czy w czasie tej fazy mózg jest w stanie wytwarzać bądź odkrywać skojarzenia, z których nie zdawał sobie sprawy na jawie? Rękawicę podjęła grupa badaczy z Kalifornii, która wyniki swoich badań opublikowała właśnie w PNAS.

W badaniach pacjentów monitorowano za pomocą pomiarów EEG, które pozwalają ustalić, w jakiej fazie snu znajduje się pacjent, a wyniki – czyli powstawanie w czasie snu sieci skojarzeń – były weryfikowane za pomocą tzw. testów RAT. Badacze w swoim eksperymencie uwzględnili wielostronne kontrole i porównali kreatywną aktywność mózgu w czasie fazy REM, fazy NREM (czyli faz 1-4), fazy inkubacji oraz w czasie, gdy pacjenci byli obudzeni.

Eksperyment pokazał, że marzenia senne fazy REM poprawiają naszą zdolność do rozwiązywania problemów pod warunkiem, że wcześniej z tym problemem byliśmy zapoznani. Oznacza to, że nikt we śnie nie dozna objawienia i nie odkryje Wielkiej Teorii Wszystkiego. Jednak zdrowy sen może pomóc nam odkryć skojarzenie, którego wcześniej nie widzieliśmy, będące rozwiązaniem męczącego problemu.

Jak więc widać, zwrot ‚przespać się z czymś’ to nie są tylko czcze słowa.

„REM, not incubation, improves creativity by priming associative networks”, Denise J. Cai, Sarnoff A. Mednick, Elizabeth M. Harrison, Jennifer C. Kanady and Sara C. Mednick, PNAS; DOI: 10.1073/pnas.090027110 (8 June 2009)

3 Comments

  1. I owszem, bardzo ciekawa, chociaż w istocie jest to tylko potwierdzenie tego, o czym baby na targu od dawna gadały. Ale oczywiście w nauce nie można niczego brać na słowo honoru, więc dobrze, że ktoś się zdecydował to dokładnie zbadać. Co do dalszej części Twojej wypowiedzi – zdecydowanie wkraczasz zbytnio w świat irracjonalizmu :)

    Lubię

  2. Ciekawa sprawa. Swoją drogą może nie do końca słuszna jest opinia jakoby sny nie odgrywały żadnej roli w realnym życiu. Psychologia pokazuje, że podświadomość odgrywa znaczną rolę w naszym życiu oraz drzemie w niej spory potencjał. Ciekawe czy zostały przeprowadzone badania ukazujące sprawdzalność ‚wizji’ w czasie snów. Oczywiście nie mówię tu o wizjach religijnych ale właśnie chociażby o powiązanie przez podświadomość pewnych faktów z codziennego życia skutkujące marzeniami sennymi, które byłyby wskazówką odnośnie tego co nas czeka, co ktoś o nas sądzi itd. Pytanie tylko czy nie wkraczamy tutaj zbytnio w świat irracjonalizmu?

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s