Rafała wypiski z prasy

W tym tygodniu znowu będzie krótko, ale niestety zmogło mnie jakieś paskudztwo (chyba nie świńska grypa, ale i tak męczące) i po prostu nie mam siły niczego czytać, pisać, oglądać. Niemniej i tak dwa słowa o tym, jak ptaki uczą się śpiewać, o tym, że ludzkie ciało świeci, o nowych materiałach udających tkanki na potrzeby bioinżynierii, a na koniec kolejna psychologiczna perełka o tym, jak inni wpływają na naszą samokontrolę.

1. Gdy uczymy się mówić jako niemowlęta, uczymy się poprzez naśladownictwo. Jeszcze się nie urodziło takie dziecko, które by zaczęło mówić samo z siebie pełnymi zdaniami. To też tłumaczy, dlaczego ludziom, którzy od urodzenia mają problemy ze słuchem, znacznie trudniej jest nauczyć się mówić, niż ludziom, którzy słuch stracili będąc już dorosłymi. Ten mechanizm naśladownictwa występuje tak samo u ptaków, które od urodzenia uczą się śpiewać, a ich postęp i doskonalenie tej umiejętności jest regulowane przez reakcję otoczenia. Wiadomo też, że u ludzi ta nauka mowy nie ustaje nigdy. Także gdy jesteśmy dorośli, reagujemy na odzew otoczenia i jeśli sami się poprawiamy – tak nabywając na przykład obcobrzmiący akcent po długim pobycie w innym kraju, czy wręcz zapominając rodzimego języka czasem w gębie, gdy na usta cisną się nam obce (czy raczej obcojęzyczne) słowa. Do tej pory nie wiadomo jednak było, czy u dorosłych ptaków jest podobnie – czy też, raz nauczywszy się śpiewać, powtarzają tę samą śpiewkę do końca życia. Para badaczy z Kalifornii dowodzi, że u ptaków działa jednak ten sam mechanizm, co u nas – także dorosłe osobniki są podatne na opinie innych…

„Adult birdsong is actively maintained by error correction”, Samuel J Sober & Michael S Brainard, Nature Neuroscience 12(7): 927-932; DOI: 10.1038/nn.2336; (Jul 2009)

2. Cóż tu dużo mówić: ludzkie ciało świeci. Może nie jarzy się jak lampa halogenowa, nie błyszczy na tyle, żebyśmy mogli to zaobserwować gołym okiem, jednak przy użyciu odpowiednich przyrządów można zarejestrować słabą, lecz obecną, spontaniczną emisję fotonów z powierzchni naszego ciała. Japońscy naukowcy, którzy opisali odkrycie, podejrzewają, że światło powstaje w trakcie procesu tworzenia rodników w różnych szlakach metabolicznych.

„Imaging of Ultraweak Spontaneous Photon Emission from Human Body Displaying Diurnal Rhythm”, Masaki Kobayashi, Daisuke Kikuchi, Hitoshi Okamura, PLoS ONE 4(7): e6256-e6256; DOI: 10.1371/journal.pone.0006256 (16 Jul 2009)

3. O tej pracy to właściwie można by napisać nie krótką notkę, ale ze trzy długie posty. Bo jest w niej wszystko – i hydrożele zapewniające odpowiednie mikrootoczenie komórkom, symulujące prawdziwą tkankę, i wykorzystanie tzw. enkapsulacji do schwytania i utrwalenia komórek w hydrożelu, i wreszcie wykorzystanie syntezy chemicznej typu ‚klik’ – nie jestem nawet pewien, czy to poprawne tłumaczenie – do syntezy tego hydrożelu. I każdy z tych konceptów zasługuje na dużo więcej uwagi niż można im poświęcić w jednym zdaniu, więc może kiedyś poświęcę im więcej miejsca. Tymczasem musicie się zadowolić tym artykułem:

„Sequential click reactions for synthesizing and patterning three-dimensional cell microenvironments”, Cole A. DeForest, Brian D. Polizzotti and Kristi S. Anseth, Nature Materials 8: 659 – 664; DOI: 10.1038/nmat2473 (21 Jun 2009)

4. Obserwując zachowania innych ludzi mamy tendencję do swego rodzaju naśladownictwa: np. oglądając w telewizji bohaterów reality show zmagających się z własnymi słabościami i wykazujących niesamowitą samokontrolę, sami wykazujemy lepsze opanowanie. Jednak zbyt długo wystawieni na takie bodźce tracimy tę cechę: nasze opanowanie ulega „zużyciu”. Nowego znaczenia nabiera tutaj określenie „zamęczyć kogoś” – dosłownie choć nie bezpośrednio. O tym zjawisku w swojej publikacji donoszą badacze z Los Angeles:

„You Wear Me Out. The Vicarious Depletion of Self-Control”, Joshua M. Ackerman, Noah J. Goldstein, Jenessa R. Shapiro and John A. Bargh, Psychological Science 20(3): 326-332 (3 Feb 2009)

Add to FacebookAdd to DiggAdd to Del.icio.usAdd to StumbleuponAdd to RedditAdd to BlinklistAdd to TwitterAdd to TechnoratiAdd to FurlAdd to Newsvine

Reklamy

5 Comments

  1. Oczywiście najciekawsze wydaje się doniesienie nr 3 :).
    Zwłaszcza, że jeśli artykuł ten wpadnie w ręce różnych para-specjalistów to będzie traktowany jako dowód na istnienie aury, aureoli i innych takich cudów…

    Polubienie

  2. Właśnie tak… później sprawdziłem z tą lucyferyną :) No ale było blisko.

    Co do tych reakcji. Fakt faktem, że każde zderzenie efektywne doprowadza do zajścia reakcji. Każda zaś reakcja doprowadza do efektu kinetycznego. Tylko pytanie czy oddziaływanie człowieka z otoczeniem powoduje aż taki efekt? Przecież rodniki, które są tutaj odpowiedzialne za efekt luminescencji nie powstają w tak dużych ilościach w organizmie. Przynajmniej tak mi się wydaje. Poza tym… promieniowanie gamma otoczenia ma pewnie także wpływ na tenże efekt :)

    Pozdrawiam

    Polubienie

  3. To nie jest tak zaskakujące jak się może wydawać na pierwszy rzut oka. Nie widzę powodu, dla którego obiekt stale reagujący z otoczeniem i w którym non stop zachodzą liczne reakcje, nie miałby emitować promieniowania elektromagnetycznego. To normalna kolej rzeczy – tu się coś zderza, tam się coś łączy, koniec końców musi zajść jakaś reakcja, której wynikiem będzie produkcja fotonów. Nieco bardziej zaskakujące jest to, że – jak rozumiem – produkowane są fotony oo energii z zakresu widzialnego. Ale to pewnie ma związek właśnie z tym, w jaki sposób powstają.

    Zaś z lucyferazą było prawie dobrze: z tym, że to lucyferaza jest katalizatorem. Substratem reakcji są lucyferyny.

    Polubienie

  4. Ciekawa ta sprawa świecenia… U mikroorganizmów odpowiada za to o ile się nie mylę lucyferaza, która jest katalizowana i powstaje zjawisko bioluminescencji… ale człowiek… wolne rodniki… Aż dziwne. No ale z pewnością niezbadane są jeszcze prawa natury :)

    Pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s