Korespondent donosi…

febsDoszedłem do wniosku, że może nie mam czasu na długie posty, ale mogę w końcu donosić, gdyby się coś arcyważnego dla nauki na Szkole Letniej FEBS wydarzyło (zwłaszcza, że jak nas tu wszyscy cały czas zapewniają – Szkoła przez ponad 40 lat wychowała pokolenia znakomitych naukowców. I w istocie, lista partycypantów i wykładowców – byłych i obecnych – robi wrażenie).

Otóż dzisiaj jesteśmy po pierwszej serii wykładów – prawie trzy godziny poświęcił nam Mathias Uhlen, twórca m.in. projektu Human Protein Atlas, ale i wielu innych, specjalista światowej klasy od przeciwciał etc. etc. Przed lunchem jeszcze godzinnym wykładem zostaliśmy uraczeni przez Joerga Hoheisela z Heidelbergu, który wprost poinformował nas, że biologia jako taka go nie interesuje, a jedynie jest miłym dodatkiem pokazującym, że metody, które rozwija – a grupa jego koncentruje się na różnego rodzaju mikromacierzach (ang. microarrays) – mają zastosowanie do rozwiązywania poważnych problemów np. medycznych. Nie ukrywam, że jest to podejście mi osobiście niezmiernie bliskie.

Czego więc dowiedziałem się w ten pierwszy dzień. Dwóch ważnych rzeczy: po pierwsze (to lekcja od Mathiasa), jeśli robicie badania z użyciem przeciwciał, strzeżcie się. W ramach Atlasu grupa Szweda zajmuje się bowiem walidacją przeciwciał. Wyżebrali oni próbki od większości, o ile nie wszystkich, małych i dużych firm zajmujących się produkcją przeciwciał i przeprowadzili testy potwierdzające ich jakość. Mathias, który niestety zobowiązany jest kontraktem do nie ujawniania nazw firm, zdradził jednak, że najwyżej oceniane przeciwciała pochodzą z firm produkujących je do celów diagnostycznych. I całe szczęście, bo na czym jak na czym, ale na jakości wyników diagnostycznych powinno nam zależeć. Niestety, firmy od których większość biologów molekularnych kupuje swoje przeciwciała, już tak znakomitymi wynikami pochwalić się nie mogą. Z tym, że Uhlen słusznie podkreślił, że w przeciwciała w Atlasie walidowane są metodami immunohistochemicznymi, co oznacza, że przeciwciała produkowane specyficznie na potrzeby na przykład Western blot mogą dać w tych testach wyniki kiepskie, mimo że w Western blotcie działają znakomicie.

Druga lekcja, nieco krótsza, od Joerga: jeśli macie kasę na mikromacierze, możecie robić z tym naprawdę niesamowite badania. Oczywiście utalentowany student, czy postdoc, też się przydaje od czasu do czasu. Ale nie ma śmiechu, chcecię się przekonać to zajrzyjcie na stronę domową Joerga:

strona Joerga Hoheisela.

Także dla równowagi możecie poczytać więcej o badaniach Mathiasa (a ma Szwed spory dorobek, zwłaszcza że kolaboruje jak wariat):

strona Mathiasa Uhlena.

Add to FacebookAdd to DiggAdd to Del.icio.usAdd to StumbleuponAdd to RedditAdd to BlinklistAdd to TwitterAdd to TechnoratiAdd to FurlAdd to Newsvine

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s