Chemia życia

W ostatnich latach Komitet Noblowski garściami rozdaje nagrody za badania tłumaczące, jak działa życie. Trzy lata temu za badania nad transkrypcją genów – czyli jak informacja zawarta w DNA jest przepisywana na RNA – nagrodę w dziedzinie chemii dostał Roger Kornberg. Cztery lata temu, także w dziedzinie chemii, za badania nad systemem proteosomu i rolą ubikwityny w komórkowym procesie rozkładu białek – nagrodzeni zostali Ciechanover, Hershko i Rose. Tegoroczną nagrodę w medycynie przyznano za badania telomerów ochraniających końce chromosomów oraz odkrycie telomerazy. Trzy lata temu za iRNA oraz uciszanie genów nagrodzono dwóch młodych badaczy Fire’a i Mello. Siedem lat temu nagroda została przyznana za badania apoptozy. Co by nie powiedzieć, widać – zwłaszcza od późnych lat 90. i wczesnych 2000 – pewien trend. Nagrody z medycyny i chemii coraz częściej trafiają do badaczy zajmujących się biologią molekularną. Trochę to smuci, zwłaszcza w przypadku nagrody w dziedzinie chemii, bo oznacza, że Komitet nie dostrzega wielkich osiągnięć w chemii, które zasługują na nagrodzenie. Pytanie, czy dlatego, że śpieszno im nagradzać odkrycia biologiczne (czynione zresztą często przez chemików), zwłaszcza że nie ma nagrody Nobla w dziedzinie biologii, czy też dlatego, że po prostu wielkich odkryć czy przełomów w chemii dawno nie było… Trudno mi uwierzyć, że chodzi o to drugie, ale z drugiej strony, trochę się boję, że może jednak takie jest zdanie Komitetu.

Po tym przydługim wstępie pozwólcie, że ogłoszę: nagrodę Nobla w dziedzinie chemii Anno Domini 2009 przyznano trójce: Venkatramanowi Ramakrishnanowi, Thomasowi Steitzowi oraz Adzie Yonath za „badania nad strukturą i funkcją rybosomu”.

Rybosomy to wielkie kompleksy złożone z białek i kwasów nukleinowych, pełniące w naszym organizmie funkcję fabryki. Kiedy informacja na temat struktury białka zostaje przepisana z nici DNA na nić RNA, RNA jest następnie przenoszony z jądra w inną część komórki, w której znajdują się rybosomy – bądź to pływające wolno w cytoplazmie, bądź zakotwiczone w błonach organelli. W rybosomie zaś następuje przepisanie informacji zawartej w RNA w sekwencję aminokwasową. Lepiej wyjaśnia to ilustracja poniżej.

Translacja z RNA na białko w rybosomie /www.wikipedia.pl
Translacja z RNA na białko w rybosomie /www.wikipedia.pl

Od siebie dodam: nie wierzcie w każde słowo w wikipedii. Pozwolę sobie zacytować:

„Rybosomy są bardzo małe i widoczne tylko pod mikroskopem elektronowym.”

Fakt, że rybosomy widoczne są po mikroskopem elektronowym nie oznacza, że są małe. W istocie są to olbrzymie kompleksy złożone z wielu białek – w organizmach eukariotycznych może to być i w okolicach 100 różnych białek – oraz ogromnej ilości RNA (w istocie RNA stanowi znacznie większą część masy kompleksu niż same białka). Powód, dla którego chciałem to podkreślić jest następujący: tegoroczni laureaci otrzymali nagrodę za stworzenie trójwymiarowych modeli rybosomów za pomocą krystolografii. Krystalografia białek jest dziedziną trudną sama w sobie, w znacznie prostszych przypadkach niż tak duże i skomplikowane struktury jak rybosomy. Nie należy więc niedoceniać starań i rezultatów, nie tylko z medycznego czy biologicznego punktu widzenia, ale także z punktu widzenia problemów metodologicznych, które laureaci niewątpliwie musieli jakoś obejść bądź rozwiązać. Koniec końców określili przecież (każde z nich niezależnie od siebie!) względne położenie każdego z atomów w tej wielorybiej formacji białkowo-nukleinowej…

Dla zainteresowanych obszerne opracowanie tematu jest też dostępne (niestety tylko po angielsku) na stronie Szwedzkiej Akademii Nauk:

„STRUCTURE AND FUNCTION OF THE RIBOSOME. Scientific Background on the Nobel Prize in Chemistry 2009”, Måns Ehrenberg (30 Sep 2009)

2 Comments

  1. Ależ mnie nawet nie o badanie niezbadanego chodziło. Jest naprawdę wystarczająco wielu zasłużonych badaczy, którzy mogliby Nobla z chemii dostać za przełomy technologiczne (niech już i będzie np. ten nieodżałowany prof. Matyjaszewski…).

    Lubię

  2. Niestety większość społeczeństwa uważa, że badania naukowe prowadzone są po to aby ich wyniki mogły przysłużyć się dla ludzi – np. do zwalczania chorób. Nie dostrzegają potrzeby czy też może piękna w samym poznawaniu tego co niezbadane, niestwierdzone. Sam tak kiedyś myślałem, na szczęście kiedyś a nie teraz.

    Jeśli zaś o rybosomy chodzi… Kawał świetnej roboty. Z pewnością nie lada sztuką jest tak dokładne określenie struktury tak dużego kompleksu. Biologia molekularna jest z pewnością bardzo ciekawa i potrzebna, ale szczerze mówiąc mnie nadal bardziej do siebie przekonuje biochemia.

    Pozdrawiam. ;)

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s