Tajemnica Stradivariusa

"Stradivarius" /www.wikipedia.org

Jeden jedyny chyba raz w historii twórca narzędzi przewyższył kunsztem wielu używających ich artystów. Antonio Stradivari, wybitny włoski lutnik, żył i tworzył na przełomie XVIi i XVIII wieku. Oznacza to, że instrumenty, które skonstruował mają obecnie po 300 i więcej lat. Nic im jednak nie ubyło w kwestii jakości dźwięku.

Przez dekady, żeby nie powiedzieć stulecia, wielu zastanawiało się, w czym tkwi tajemnica instrumentów Stradivariusa. Czy jest to może kwestia drewna, jakie stosował (dzisiaj wiemy, że do różnych części instrumentów używał drewna świerku, wierzby i klonu)? A może wieku drzew, z których instrumenty wykonywano? Być może jest to kwestia tego, w jaki sposób wykańczał instrumenty? Jaki stosował podkład (to też już wiemy) lub jaki lakier?

Kolejna legenda – o niezwykłym składzie lakieru właśnie – upadła na początku grudnia, gdy grupa badaczy pod przewodnictwem Jean-Philippe Echarda z Musee de la musique opublikowała w Angewandte Chemie wyniki analizy lakieru pochodzącego ze skrzypiec wykonanych przez Stradivariusa.

Grupa Echarda wykonywała już wcześniej analizy lakieru pojedynczych Stradivariusów. Udało im się wówczas zidentyfikować kwasy tłuszczowe oraz diterpenoidy pochodzące z roślin z rodziny sosnowatych. Znaleźli także ślady cynobru (siarczku rtęci) zmieszanego z żywicą modrzewia.

W najnowszej pracy badacze opisali wyniki pochodzące z lakieru pięciu różnych Stradivariusów: czterech par skrzypiec (Long Pattern z ok. 1692 roku; Davidoff z 1708; Provigny z 1716 oraz Sarasate z 1724), a także z jednej violi d’amore z ok. 1720 roku. Fragmenty lakierów zostały dość dokładnie przebadane różnymi metodami spektroskopowymi, ze szczególnym uwzględnieniem zakresu podczerwonego (SR-FTIR oraz MRS). Ponadto próbki poddano analizie metodami skanningowymi (SEM-EDX)1. Badania te pomogły w analizie przede wszystkim nieorganicznym komponentów lakieru. Aby dokonać dokładnej identyfikowacji związków w nich zawartych, po analizie spektroskopowej wykonano badanie PyGC-MS (Jakub będzie miał pewnie więcej do powiedzenia na temat tej techniki).

Nie wchodząc w zbędne detale, co znajdowało się w jakiej warstwie lakieru (i w których skrzypcach!), powiedzmy tylko, że skład lakierów tych pięciu instrumentów był zadziwiająco zbieżny – zwłaszcza, że Stradivarius eksperymentował ze swoimi technikami produkcji, a przedział czasowy między tymi instrumentami wynosi prawie 30 lat! W dodatku związki, które wykryto, nie są niczym nazdzwyczajnym. Są to np.  powszechnie stosowane w tamtych czasach barwniki, takie jak wspomniany już cynober, a także antrachinon oraz tlenek żelaza. Antrachinon pochodzi tutaj prawdopodobnie z środkowo-amerykańskiego czerwca kaktusowego (Dactylopius coccus).

W ostatecznych wnioskach badacze podkreślili, że Stradivarius nie stosował żadnych tajemniczych substancji, a jedynie to, co było dostępne na siedemnastowiecznym rynku. Eksperymentował jednak z mieszankami różnych czerwonych barwników, dzięki którym jest w wyglądzie jego instrumentów pewna magia. Jest to jedna magia wizualnej estetyki i wątpliwe, by lakiery przez niego stosowane były źródłem niesamowitej jakości dźwieków. Jean-Philippe Echard kończy pracę podkreślając:

Prawdopodobnie nie posiadał [Antonio Stradivari] żadnego nadzwyczajnego, ani „sekretnego” składnika, lecz był jedynie wybitnie uzdolnionym rzemieślnikiem, który opanował do perfekcji sztukę produkcji skrzypiec oraz pewien szczególny sposób ich wykańczania.

„The Nature of the Extraordinary Finish of Stradivari’s Instruments”, Jean-Philippe Echard, Loic Bertrand, Alex von Bohlen, Anne-Solenn Le Ho, Celine Paris, Ludovic Bellot-Gurlet, Balthazar Soulier, Agnes Lattuati-Derieux, Sylvie Thao, Laurianne Robinet, Bertrand Lavedrine, and Stephane Vaiedelich, Angewandte Chemie International Edition 49(1): 197 –201; DOI: 10.1002/anie.200905131 (4 Jan 2010)

1 NB. W szczegóły tych technologii nie wchodzę, bo nie pora i miejsce na to, ale dodam, że są to techniki dość zaawansowane.

Add to FacebookAdd to DiggAdd to Del.icio.usAdd to StumbleuponAdd to RedditAdd to BlinklistAdd to TwitterAdd to TechnoratiAdd to FurlAdd to Newsvine

5 Comments

  1. Najbardziej przekonywującą mnie tezą wpływu brzmienia skrzypiec Stradivariusa jest dobór drewna z określonej i małej obszarowo części gór (dzisiejsze północne tereny Słowenii). Być może był to 1km2 lub kilkaset m2 gdzie drzewa dorastały w niezbadanym mikroklimacie o nieokreślonych zasobach substancji którymi się odżywiały. Zatem właściwie sezonowane drewno wycięte ze szczęśliwego kwadratu, ostatni sznyt, ciężar, lakier pewnie były składową sukcesu. Dodam że Japończycy robią od wielu lat kopie mistrza z mikroskopową dokładnością i osiągają dobre rezultaty. Ale… są one tylko dobre dlatego osiągają ceny od kilku do kilkunastu tysięcy dolarów.

    Lubię

  2. Widzę, że zostałem przywołany do tablicy :) Jakby co służę radą w kwestii zastosowania Py-GC/MS i ewentualnie FT-IR i SEM-EDX w badaniach lakierów…
    Bardzo ciekawe badania – szkoda, że w nich nie uczestniczyłem. Pewnie dla tych naukowców była to niezła przygoda!

    Lubię

    1. Wygląda na to, że jednym z największych problemów, jakie mieli, było – spodziewana niespodzianka – zdobycie odpowiedniej ilości reprezentatywnych próbek. Bo Stradivariusy to jednak dzieła sztuki są, nierzadko warte miliony dolarów, i żaden właściciel/kolekcjoner nie pozwoli Ci przecież pokroić instrumentu, bo chciałeś sobie lakier przebadać…

      Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s