Pingwinia ewolucja

Z flickr.com (katmere, CC)

Ciągle to samo – zagrożenie ze strony niemrawych orek, ta sama walka o ryby i nieustające minus czterdzieści stopni. Wydawałoby się, że warunki na Antarktydzie nie zmieniają się tak drastycznie, a pingwiny powinny utknąć  ewolucyjnych dołku.

Oczywiście jest to bzdura, nawet gdyby warunki rzeczywiście się nie zmieniały (a przecież zmieniają się: orki uczą się nowych sztuczek, ryby albo też mądrzeją albo wymierają na skutek nadmiernych połowów przez ludzi, a klimat stale się zmienia i nikt na pewno nie wie, w którą stronę). Należałoby więc oczekiwać ewolucji tych ptaków, jak każdych innych organizmów.

Opublikowana w Trends in Genetics w listopadzie praca pokazuje jednak, że pinwginy – a zwłaszcza pingwin białooki (Pygoscelis adeliae), na którym to gatunku przeprowadzono badanie – ewoluują znacznie szybciej niż to wynikało z wcześniejszych badań. Tak więc jeszcze chwila, a kawały z gatunku wchodzi pingwin do baru i mówi… mogą nie brzmieć już tak abstrakcyjnie…

Tempo ewolucji mierzy się w dzisiejszych czasach najczęściej porównując materiał genetyczny spokrewnionych gatunków. Dobrym materiałem wyjściowym do tego typu badań jest materiał genetyczny, który ‚nie lubi’ulegać zmianie, ze względu na ważne i uniwersalne funkcje, które pełni w żywych organizmach – tak, jak osławione, dziedziczone po matce mitochondrialne DNA (kontroluje komórkową produkcję energii) lub rybosomalne RNA (kontroluje komórkową produkcję budulca – syntezę białek).

Grupa badaczy pod wodzą Davida Lamberta postanowiła jednak wykonać dość szczególną analizę. Zamiast porównywać np. kilka żyjących gatunków pingwina, dokonali analizy filogenetycznej pomiędzy materiałem genetycznym żyjących współcześnie pingwinów białookich, a materiałem wyekstrahowanym z wykopalisk pingwinów, które żyły na tych samych terenach do 44000 lat wstecz. Zazwyczaj takie porównania nie są możliwe, ponieważ materiał genetyczny w wykopaliskach ulega degradacji, jednak w tym przypadku był on znakomicie zakonserwowany dzięki temperaturom panującym na Antarktydzie.

Okazuje się, że – wbrew temu, co zakładano do tej pory – gatunki nie ewoluują w podobnym tempie. Co więcej, różne części materiału genetycznego w mitochondrium tego samego gatunku mogą ewoluować z różną prędkością! Na skutek tego zjawiska bardzo prawdopodobne jest, że nie tylko bardzo różne gatunki ewoluują z zupełnie różnymi prędkościami, ale także gatunki bardzo blisko spokrewnione… Zaś pingwiny białookie w istocie ewoluują nawet blisko sześć razy szybciej, niż do tej pory sądzono…

„High mitogenomic evolutionary rates and time dependency”, Sankar Subramanian, Dee R. Denver, Craig D. Millar, Tim Heupink, Angelique Aschrafi, Steven D. Emslie, Carlo Baroni and David M. Lambert, Trends in Genetics 25(11): 482-6; DOI: 10.1016/j.tig.2009.09.005 (Nov 2009)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s