Choroby weneryczne przez internet

W ciągu ostatnich kilku dni prasę anglojęzyczną zalał ogrom tekstów na temat badań niejakiego professora Kelly, który twierdzi, że odkrył związek między korzystaniem z portali społecznościowych a wzrostem zarażeń syfilisem. Wczoraj podczytywałem o tym u blogerów amerykańskich i brytyjskich i śmiałem się pod nosem.

Po czym 10 minut temu zobaczyłem, co następuje:

I normalnie spadłem z krzesła.

Nie chcę się powtarzać, bo wiele osób, które zajmują się edukacją/zdrowiem seksualnym na codzień napisało już dość. Że przytoczę tylko dr Petrę Boynton. Ale że Gazeta – nawet w deserze – powtarza takie dyrdymały bezkrytycznie. No po prostu witki mi opadły…

Add to FacebookAdd to DiggAdd to Del.icio.usAdd to StumbleuponAdd to RedditAdd to BlinklistAdd to TwitterAdd to TechnoratiAdd to FurlAdd to Newsvine

Reklamy

1 Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s