Dla klimatu = przeciw ubóstwu

Żebyśmy wreszcie pojęli, że ma znaczenie czy pół kilometra z domu do sklepu przejdziemy na piechotę, czy przejedziemy samochodem…

Akcja autorów Dla Klimatu.

Add to FacebookAdd to DiggAdd to Del.icio.usAdd to StumbleuponAdd to RedditAdd to BlinklistAdd to TwitterAdd to TechnoratiAdd to Yahoo BuzzAdd to Newsvine

Reklamy

11 Comments

  1. jeżeli Państwo się nie spotkali z żadnymi opiniami ekspertów nt globalnego ocieplenia to polecam raporty IPCC – kilkuste naukowców z niemal wszytskich krajów świata oraz wszytskie światowe akademie naukowe, w tym również Polska Akademia Naukowa przyznają, ze zmiany klimatu są faktem i że są czynnik ludzki ma znaczenie

    Polubienie

  2. Rafale, zatem w jakim celu umieszczasz kontrowersyjny filmik jeśli nie chcesz aby go komentowano i dyskutowano?
    Wydawało mi się że po to ludzie piszą o rzeczach nieoczywistych aby usłyszeć opinię innych…
    Mam nadzieję, że nie jest tak iż każdy przeciwnik Globalnego Oszustwa tzn Ocieplenia ma jednego zwolennika wśród naukowców – ja póki co, tak jak napisałam nie spotkałam zwolennika – naukowca i mam nadzieję że takiego nie poznam…

    Polubienie

    1. Filmik umieściłem w celach informacyjnych. Wiesz, nie oczekuję, że każdy wpis na tej stronie będzie komentowany.

      Poza tym nie wiedziałem, że globalne ocieplenie wywołuje tak wielkie emocje – jakbym wiedział, to zablokowałbym możliwość komentowania na stronie (teraz tego nie zrobię, bo będzie z kolei, że próbuję blokować wolność wypowiedzi albo coś w tym stylu, a wiesz, że ja nie jestem z tych, co to tłamszą wolność słowa ;)).

      Polubienie

    2. Czy doktorant pracujący nad wpływem zmian klimatycznych na cykle rozrodcze gryzoni i epidemii ich chorób się kwalifikuje? Fenologia to bardzo ciekawa dziedzina wiedzy, w połączeniu z epidemiologią i klimatologią oraz technikami satelitarnymi daje całkiem niezłe rezultaty. No a pisanie wprost o globalnym oszustwie lekko przypomina (niestety) styl Maćka od mitu ewolucji… Na tym ma polegać dyskusja nad statystyką i dowodami naukowymi?

      Polubienie

  3. Hm… Zacznę od tego, że sama nie jestem ekspertem w tych sprawach, jednak wydaje mi się iż w związku z tematem mojej pracy doktorskiej troszkę więcej na ten temat usłyszałam/poczytałam na spotkaniach naukowych niż przeciętny zjadacz chleba laboratoryjnego.
    Mój doktorat a dokładnie materiały które tworzę, o zgrozo, mają produkować jeszcze więcej CO2 ale tylko dlatego, że przy okazji usuwać będą to co jest na prawdę zagrożeniem czyli VOCs (Volatile Organic Compounds).
    Zdarzyło mi się być na kilku konferencjach związanych z ochroną środowiska i na każdej z nich gdy jakaś mniej naukowa duszyczka zapytała o Globalne Ocieplenie lub zmiany klimatyczne spowodowane działalnością człowieka, to bardzo szybko rzesza profesorów tłumaczyła jaka to wielka pomyłka, przytaczając niejednokrotnie dane statystyczne.
    Nie spotkałam jeszcze żadnego naukowca mającego jakiekolwiek rozeznanie w tym temacie, który wierzyłby w Globalne Ocieplenie itp. Jak najbardziej oczyszczanie gazów wylotowych z przedsiębiorstw z VOCów, NOx itp ale nie CO2…

    Polubienie

    1. Gosiu, ale ja właśnie chciałem uniknąć dyskusji.

      Ale powiem tylko, że trochę nieporozumieniem jest zakładanie, że jakikolwiek naukowiec na serio wierzy, że CO2 jest jedynym winnym – natomiast z pewnością jest to jedyny winny, na którego może mieć wpływ przeciętny zjadacz chleba.

      Co do reszty, jak już pisałem, trudno mi się wypowiadać. Wszak moja wiedza o zmianach klimatycznych ogranicza się głównie do blogosfery. Ale polecam jednak zajrzeć od czasu do czasu na przykład na polskie blogi Doskonale Szare i Anomalia Klimatyczna. Albo na mnóstwo innych, innojęzycznych.

      Zapewniam, że na każdego naukowca, który twierdzi, że globalne ocieplenie to bujda, przypada conajmniej jeden, który się z tym nie zgodzi.

      Polubienie

  4. Co to za bzdura! Gdzie Ty to znalazłeś? Obejrzałam to trzy razy i nie mogę się nadziwić, że ktoś wyprodukował taki spot. Tak swoją drogą, szkoda że nie skomentowałeś tego, bo jeszcze ktoś mógłby pomyśleć, że popierasz takie cuda, a nie że ironizujesz… :)

    Polubienie

    1. No nie wiem, co Ci na to odpowiedzieć. Nie wiem, czemy założyłeś, że ironizuję. I nie rozumiem, czemu sądzisz, że to bzdura. Ja doskonale mogę zrozumieć, że taki spot został wyprodukowany. Tym bardziej, że Oxfam (pozarządowa organizacja charytatywna) prowadzi w Londynie od kilku miesięcy intensywną kampanię o podobnej tematyce. Z tym, że oni nacisk kładą na pomoc ludziom, a nie na zmniejszanie naszych węglowych odcisków palca (czy jak to się tam po polsku nazywa). Aczkolwiek kampania ma też na celu zwiększanie świadomości o tym, jak to, co my robimy w Londynie, w Krakowie czy gdziekolwiek indziej w tej naszej niby cywilizowanej Europie, może wpływac na życie ludzi na całkiem innych kontynentach.

      Więc jakbyś mógł rozwinąć swoją myśl, to byłoby super, bo tak to nie wiem, jak się do tego – i do czego właściwie też – odnieść.

      Polubienie

      1. Przepraszam, że nie odpisałem od razu ale byłem na weselu :)
        Przechodzą do rzeczy – problemów jest dużo więc przedstawię najważniejsze w punktach:
        1) „Globalne ocieplenie” (nazywane dalej GO) powodowane przez człowieka (emisja CO2 itd.) jest bzdurą i jednym wielkim kłamstwem w celu zarobienia pieniędzy. Dotyczy to zwłaszcza krajów biedniejszych i rozwijających się np. Polska.
        2) Nie wiem czy zauważyłeś, że od momentu kiedy dopuszcza się bardziej do debaty naukowców którzy kwestionują „globalne ocieplenie”, czyli od momentu kiedy wypłynęły kłamstwa wielu klimatologów (tych pro), nie mówi się już o „globalnym ociepleniu” lecz o „zmianach klimatycznych”. Tak na marginesie od lat obserwuję aktywność słońca, ze względu na propagację fal (krótkofalarstwo) i jakoś na to wielcy aktywiści nie zwracają za bardzo uwagi, a właśnie słońce jest (mówiąc poetycko) powodem prawie wszystkiego.
        Historia nawet ta ostatnich 1000 lat pokazuje jak klimat może się zmieniać i jak się zmienia, niezależnie od tego co my robimy w kwestii CO2. Są tysiące publikacji zawierających obliczenia emisji CO2 przez nasz przemysł w porównaniu do emisji z żywych organizmów i naturalnych zjawisk jak ostatnio Eyjafjallajokull…. Nasze działanie jako „uprzemysłowionego” społeczeństwa w kwestii produkcji CO2 jest jak „Pan Pikuś” w stosunku do tego co produkuje i produkowała Ziemia…
        3) Przy tym całym syfie z GO boli mnie to, że większość osób myli problemy lub zapomina o znaczenie ważniejszej sprawie jaką jest ograniczenie emisji NOx, SO2 i pyłów! Zamiast rozwijania prac nad filtrami, katalizatorami itd. wprowadza się złodziejskie podatki od emisji CO2, co ogranicza postęp w krajach rozwijających się, ale o tym już pisałem…
        4) Związek między tym co my tu robimy w Polsce czy w Europie, a tym co się dzieje w Afryce w wymiarze emisji gazów jest według mnie praktycznie żaden. Co innego nasza polityka i dziwny interwencjonizm w Afryce. Teoretycznie chcemy pomagać, a ostatecznie zamiast dawać wędkę my wysyłamy kontener ryb, bo to jest o wiele prostsze. No i mniej wymaga czasu, a samozadowolenie wielkie…
        5) Tak już na zakończenie – dla mnie osobiście każda akcja, która jest nazywana walką o coś i do tego jest podpisywana „dofinansowano ze środków itd.” jest z góry podejrzana, ale to raczej temat na dłużą dyskusję :)

        Podsumowując Ziemia jako taka i jej klimat mają nas gdzieś! Praktyczny wpływ na to wszystko ma słońce i zjawiska naturalne. My natomiast powinniśmy bardziej martwić się tym, że się możemy w końcu sami zniszczyć (np. poprzez zatruwanie) niż tym, że zmieniamy klimat…

        Polubienie

      2. Jakubie, miałem przygotowaną długą odpowiedź na Twój komentarz, ale po przeczytaniu ponownym tego, co sam odpisałem, doszedłem do wniosku, że nie będę zaczynał dyskusji bez sensu.

        A to dlatego, że co trzecie zdanie mojej odpowiedzie brzmiało „ale to tylko moja opinia, bo nie jestem ekspertem”. Otóż to, nie jestem ekspertem od klimatu, nie czytuję fachowej literatury w temacie i nie wiem, gdzie ludzkość stoi nad badaniami zmian klimatu.

        Śmiem jednak twierdzić, że to, co Ty przedstawiłeś, również jest tylko zbiorem opinii – do niektórych mógłbym się odnieść, do innych wolę nawet nie próbować, bo sam ich charakter grozi dyskusją, która szybko stanie się bardzo niemerytoryczna.

        Dlatego pozostawię to jednak bez komentarza – zwłaszcza że widzę, że masz bardzo stanowcze zdanie na ten temat. Ja również, a to nie wróży nic dobrego. Jak będę następnym razem w Polsce na jakiejś wycieczce, to możemy siąść i pogawędzić o tym przy ognisku.

        Polubienie

      3. Widzę, że podobne mieliśmy uczucia przy odpisywaniu :) Też się wahałem, czy i ile napisać! Oczywiście większość tego co piszę to moje opinie (kilka razy to zaznaczałem) oparte na tym co przeczytałem i posłuchałem. Niestety albo stety też nie jestem w tej dziedzinie ekspertem :) więc również mogę się mylić…
        Co do ostatnie zdania – to jest bardzo dobry pomysł, bo problem wymaga raczej dłuższej dyskusji i najlepiej przy spotkaniu osobistym! Możemy wybrać się gdzieś w góry i poobcować z naturą :) albo zapraszam do naszej bazy na Kudłaczach (Beskid Średni) – to kiedy przyjeżdżasz do Polski?

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s