Gdybym mógł się reinkarnować, to byłbym…

No właśnie: załóżmy, że reinkarnacja istnieje naprawdę i kiedyś wszyscy powrócimy do życia w nowych wcieleniach jako inne istoty. Gdybyście mogli wybrać zwierzę, jako które powrócilibyście – co by to było?

Ja już wiem, bo jest tylko prawdopodobnie tylko jeden zwierzak na Ziemi, który odpowiada mi temperamentem. Jest to trójpalczasty leniwiec.

Leniwiec trójpalczasty /źródło: http://www.wikipedia.org; Sergiodelgado (CC BY-SA 3.0) ©2009

Leniwce, mimo że niezwykle egzotyczne i niewystępujące oczywiście w Europie, zostały opisane już w XVI w. przez pierwszych podróżników odwiedzających Amerykę. Oviedo y Valdes był jednym z ludzi, którzy poświęcili im więcej uwagi. Nie to, żeby jego opinie na temat tych ssaków były bardzo komplementujące. Opisał on leniwce mianowicie, jako najgłupsze zwierzęta, jakie kiedykolwiek stąpały po Ziemi (wyraźnie miał małe pojęcie o tym, jak durne zwierzaki po Ziemi kiedyś chodziły). Pisał też, że były tak powolne, że na przejście dystansu 50 passusów (ok. 75 metrów) potrzebowały całego dnia. Była to oczywiście przesada, ale oddające wiele z charakteru leniwców.

I później (i wcześniej także) leniwce były wielokrotnie obrażane, używane jako przykład lenistwa i głupoty. Wiele atramentu zostało przelane tylko po to, żeby znieważyć ten gatunek. A wszystko to wynikało najpierw z niewiedzy, później być może z ignorancji. Ponieważ leniwce – oczywiście – są leniwe z natury. Dosłownie. Ich lenistwo jest niczym innym, jak znakomitą adaptacją do środowiska.

Leniwiec trójpalczasty (Bradypus variegatus) w trakcie posiłku/ źródło: http://www.wikipedia.org; Christian Mehlführer (CC BY 2.5) ©2007

Leniwce bowiem są niesamowicie przystosowane do nadrzewnego stylu życia, który prowadzą. Spędzają całe dnie wisząc na gałęziach drzew i, generalnie, oszczędzając energię. Nawet ich furtro rośnie w przeciwnym kierunku niż u większości zwierząt, dzięki czemu woda spływa po nich, jak po kaczce. Albo leniwcu. Zresztą nie jest to jedyna ciekawa cecha ich futra – dodać należy, że jest on zamieszkiwane przez conajmniej kilka wyspecjalizowanych gatunków ciem i chrząszczy, które składają jaja w odchodach leniwca. Dodatkowo ich futro jest znakomitym środowiskiem dla pewnego typu glonów, które jednocześnie stanowią dla leniwca niezwykle efektywny kamuflaż. Długie zakrzywione pazury ułatwiają im wiszący tryb życia.

Żywią się głównie liśćmi, które nie są ani zbyt bogate w kalorie, ani lekkostrawne. Dlatego posiadają niezwykle zaawansowany system trawienny z olbrzymim żołądkiem posiadającym wiele przedziałów, który zamieszkują różne bakterie wspomagające trawienie (trochę jak u krów). Żeby dać Wam lepszy obraz, jak ważny jest żołądek dla leniwca – 2/3 masy jego ciała stanowią organy trawienne (oraz ich zawartość). A ponieważ całe to jedzenie nie dostarcza, jak powiedziałem, zbyt wiele energii, więc leniwce robią wszystko (co nie oznacza, że wiele), żeby jej nie marnować.

Opinia Valdesa o leniwcach mogła być mocno niesprawiedliwa, ale nie zmienia to faktu, że w istocie nie poruszają się zbyt szybko i robią to tylko wówczas, gdy jest to absolutnie niezbędne. Na szybkie poruszanie się nie pozwalają im zresztą mięśnie, których mają o połowę mniej niż inne zwierzęta o tych samych rozmiarach! Nieco szybciej – co też wcale nie oznacza, że szybko – leniwce poruszają się tylko, gdy zagrożone przez drapieżnika oraz w wodzie. Oczywiście nie zawsze (żeby nie powiedzieć – niemal nigdy) są w stanie leniwce uciec przed drapieżnikami. Jednak ich długie pazury nie służą jedynie wiszeniu na drzewach – mogą nimi zadawać ciosy i powodować poważne obrażenia. To znaczy, zakładając że atakują ślimaka, który przed ciosami nie zdąży się uchylić.

Te w gruncie rzeczy najbardziej niegroźne ssaki na Ziemi śpią nawet po 18 godzin na dobę. Podsumujmy więc: gdybym miał kiedyś się reinkarnować, to chciałbym powrócić do życia jako leniwiec – zwierzę, które śpi większość czasu, nie kłopota się otoczeniem, współżyje dobrze z wieloma symbiontami różnego rodzaju i zazwyczaj umyka spojrzeniom drapieżników, bo nawet jeśli je widzą, to zakładają, że jest od dawna nieżywe, a co za tym idzie nieświeże. Jak tu nie lubić takiego życia?

4 Comments

      1. Od czasu obejrzenia odcinka serii Widziane z bliska, w którym porównano wydatki energetyczne ssaka (mysz) i gada (żółw) co jakiś czas się zastanawiam jak to jest żyć zupełnie inaczej. Te wszystkie węże, jedzące raz do roku, legwany z Galapagos pływające w zimnej wodzie napędzane glonami i słońcem. A specyficzne żółwie – bo mają mało naturalnych wrogów i żyją dłuuuugo. Co przy ich trybie życia musi być jeszcze dłuższe.

        A delfin bo żyje w trójwymiarowym środowisku i często ma czas na zabawę, więc to nie musi być takie trudne życie :)

        Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s