Higiena poprzez masturbację

Przypominająca surykatkę wiewiórka przylądkowa

ResearchBlogging.org

Coś mi się wydaje, że wraz z tą kolejną publikacją wydaną przez PLoS pojawi się wkrótce kolejna seks-afera. Tymczasem jednak rzućmy okiem na pracę, która pojawiła się wczoraj w PLoS ONE, w której Jane Waterman z Univeristy of Central Florida opisała wyniki swoich obserwacji masturbujących się wiewiórek przylądkowych.

Przypominająca surykatkę wiewiórka przylądkowa
Przypominająca surykatkę wiewiórka przylądkowa

O tym, że ciężki grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny, wiemy nie od dzisiaj. Dlaczego się masturbują – to już zupełnia inna kwestia. Zwłaszcza, że masturbacja jest zachowaniem, które powinno być, na chłopski rozum, przez ewolucję już dawno wyeliminowane, ponieważ oznacza utratę bezcennej spermy bez możliwości zapłodnienia. Chyba że… Chyba że nasze pojęcia o celu masturbacji jest zupełnie błędne…

To marnotrawstwo darów natury jest tym bardziej zaskakujące, że wiewiórki przylądkowe są zwierzętami niesamowicie dobrze przystosowanymi do rywalizacji spermy: przede wszystkim, ich niebywale rozwinięte organy rozrodcze sugerują dość solidną produkcję spermy (moszna samców osiąga rozmiar 1/5 długości ciała, nie licząc ogona; penis ma długość ponad 2/5 długości ciała!). Poza tym wiewióry kopulują ile się tylko da, z kim się tylko da, i jak często się tylko da. W czasie zaledwie trzygodzinnej rui samica może odbyć nawet ponad 10 stosunków. Przy tak olbrzymiej konkurencji zaskakujące jest, że samce wolą dogadzać sobie niż samicom…

Istnieje wiele hipotez, które próbuja wyjaśniać to zachowanie. Jedna z nich sugeruje, że masturbacja nie jest sama w sobie adaptacją (też mi niespodzianka), ale produktem ubocznym selekcji mechanizmu hormonalnego występującego o organizmów charakteryzujących się dużym promiskuityzmem (czyt.: znaczną rozwiązłością; a dodać należy, że wiewiórki przylądkowe są tutaj przodownikami pracy). Inna z kolei hipoteza sugeruje, że może to być jednak adaptacja służąca do usuwania starej spermy z systemu przed kolejnym stosunkiem… Więcej hipotez – wraz z przewidywaniami dotyczącymi zachować wynikającymi z tych hipotez oraz wynikami dla badanych wiewiór – w tabelce poniżej (po hamerykańsku, ale jestem pewien, że sobie poradzicie):

Hipotezy, ich skutki i porównanie z zachowaniem wiewiórów… Poza hipotezą „higieniczną”, która ma największe oparcie w danych eksperymentalnych, także hipoteza nr. 2. „jakość spermy ma znaczenie” została potwierdzona doświadczalnie. / Za: Waterman J.M., PLoS ONE 5(9): e13060 ©2010

Jane Waterman, po przeprowadzeniu swoich obserwacji (a niebiosa raczą wiedzieć, co zainspirowało ją do podglądania dogadzających sobie wiewiórek), odkryła, że hipotezą znajdującą najwięcej oparcia w rzeczywistości jest ta ostatnia: że wiewiórki masturbują się z przyczyn czysto higienicznych.

Okazało się bowiem, że masturbacja ma miejsce najczęściej w czasie rui oraz że jej częstotliwość zwiększa się po odbytym stosunku. Zaskakująco, samce masturbowały się tym częściej, im większą ilość stosunków z innymi samcami odbywała ich partnerka (zaskakująco w sensie, że zwracały na to uwagę). Wszystko to zdaje sie wskazywać, że zachowanie to jest rodzajem ochrony przed infekcjami przenoszonymi drogą płciową… Podobnym zresztą wytłumaczeniem posłużyli się autorzy wspomnianej już przeze mnie pracy o seksie oralnym nietoperzy. Widać więc, że jest coś na rzeczy.

Częstość masturbacji przed kopulacją, pomiędzy stosunkami i po zakończonej kopulacji./ Za: Waterman J.M., PLoS ONE 5(9): e13060 ©2010

Na koniec dodam tylko, że u ludzi występują inne (w sensie, że inne biologiczne, chociaż gumka też może być) mechanizmy obrony przed infekcjami przenoszonymi drogą płciową. Nie to, żebyśmy byli arcypromiskuitycznym społeczeństwem…

Waterman, J. (2010). The Adaptive Function of Masturbation in a Promiscuous African Ground Squirrel PLoS ONE, 5 (9) DOI: 10.1371/journal.pone.0013060

11 Comments

  1. Żeby wrócić do boxplota wąsik może oznaczać różne rzeczy: min-max, 2-98 percentyl, 9-91 percentyl, zadaną liczbę odchyleń standardowych, czasem na oznaczenie co bardziej egzotycznych pomiarów stosuje się kółeczka i gwiazdeczki :) szczególnie jeśli wystają poza wąsik.
    Spośród wymienionych, która hipoteza o przyczynach masturbacji znajduje wsparcie u człowieków?

    Lubię

    1. Nie mam bladego pojęcia. Prawdopodobnie żadna, bo ludzie są monogamiczni, a postawione hipotezy są rozpatrywane dla gatunków promiskuitycznych. Najbliżej ludzi takimi zwierzętami są szympansy. Jak więc Cię kiedyś najdzie ciekawość, a będziesz miał stado szympansów pod ręką, to możesz iść i poobserwować…

      Lubię

      1. buaahahaha …. „ludzie są monogamiczni”
        raczej powinienem pozostawić to bez komentarza,
        ale powiem tyle, że moje wieloletnie obserwacje
        tego nie potwierdzają.

        NB żaden gatunek naczelnych nie jest, o ile mi wiadomo,
        monogamiczny, a bonobo to już przechodzą same siebie.
        Nie wiem czy widzieliście kiedyś te urocze małpki w akcji :-)
        Ale za to nie prowadzą wojen tak jak szympanse czy goryle.

        Lubię

  2. Onanizm wzmacnia organizm.

    Ale ja w kwestii formalnej: Co na wykresie oznaczają te kreseczki? Słupki błędów? Bo jeśli tak, to w granicach błędu statystycznego „After” może być równie dobrze takie, jak „Before” i „Between”, czyli nie za bardzo cokolwiek udowodnili.

    Lubię

    1. Wiedziałem, że ktoś to zauważy. Nie jestem pewien szczerze mówiąc. Gdyby nie te kreski to wykres wyglądałby przekonująco. Ale jak zawsze polecam zajrzeć do pracy. Ta pani wykonała mnóstwo testów statystycznych, o których ja nie mam bladego pojęcia, więc trudno mi się wypowiadać ;P

      Lubię

    2. Przedstawiony wykres to tzw. wykres skrzynkowy i odczytuje się go inaczej niż standardowe wykresy.

      Gruba czarna linia pośrodku skrzynki oznacza medianę.
      Góra i dół skrzynki to wartości pierwszego i trzeciego kwartyla, tak więc w obrębie skrzynki mieszczą się wyniki 50% badanych.
      Końcówki wąsów wskazują na wartość minimalną (wąs dolny) i maksymalną (wąs górny).

      W przypadku „after” mamy nadmiar wyników niskich ponieważ dolny wąs jest dłuższy od górnego.

      Lubię

      1. Dzięki za wyjaśnienie. Czyli wykres skrzynkowy to jak gdyby bardzo umownie naszkicowany histogram wyników: Mediana to wartość, która występuje najczęściej (maksimum rozkładu), prostokąty nad nią i pod nią zawierają połowę pozostałych wartości, a wąsy to takie niby ogony rozkładu. Porównanie z histogramem jest bardzo umowne, ale patrząc na te skrzynki można sobie wyobrazić mniej więcej, jak wygląda rozkład wyników.

        Gdyby rysować to za pomocą słupków błędów, to zazwyczaj daje się punkt w miejscu średniej (nie to samo, co mediana), a słupki błędów to jest +/- odchylenie standardowe, czyli w przypadku rozkładu Gaussa mieszczą ok. 68% wszystkich wyników. Tutaj widać, że rozkłady Gaussa to to nie są (bo niesymetryczne). Więc pewnie takie przedstawianie wyników, jak w tej pracy, ma sens. Widać, że rzeczywiście dla „After” w grubo ponad połowie przypadków wychodzi więcej, niż dla „Before” i „Between”.

        Lubię

      2. Ten rodzaj wykresu określa się jako „Box-and-Whisker Plot”. Trafił już do podręczników statystyki i jest proponowany przez większość programów komputerowych a la „Statistica”. Do wypowiedzi Konrada dodam tylko, iż parametry „linii środkowej” „skrzynki” i „wąsów” można dowolnie dobierać – często jest to na przykład +/-2SD.

        Co do plemników – drzewiej uważano, że im dłuższy okres abstynencji tym lepiej. Obecnie wiadomo, że dłuższy okres abstynencji może mieć związek z większym odsetkiem plemników z anomaliami. Wiele ośrodków zajmujących się problemem niepłodności obecnie zaleca, aby w przypadku stwierdzenia istotnego odsetka anomalii wykonać powtórne badanie po 2 dniach abstynencji. Dotąd minimum to było 3 dni. To u ludzi, na wiewiórkach się nie znam.

        Lubię

      3. Fantastycznie. Myślałam, że jest jakieś ogólnie przyjęte znaczenie szerokości boxu. A teraz mi mówicie, że właściwie może być dowolne. W artykule nie ma objaśnienia, co to oznacza. Uwielbiam prace biologów, niby masa rozmaitych testów statystycznych, a i tak nic nie wiadomo. :-/ Może dlatego w PLoS ONE, a nie w PLoS Biology. To pierwsze czasopismo nie ma impact factora i zgarnia odrzuty z lepszych czasopism.

        Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s