Siła przenośni

Po lewej porównanie odpowiedzi z kategorii eliminować (enforce, białe) i leczyć (reform, szare) u osób, które czytały tekst z przestępczością przedstawioną jako bestia. Po prawej to samo, ale przestępczość przedstawiona była jako choroba. / Przedruk z Thibodeau & Boroditsky, PLoS ONE 6(2): e16782 (2011) (CC BY)

ResearchBlogging.org

Z acznijmy może od takiego komunału: język – czyli umiejętość skomplikowanej komunikacji, zdolność do przekazywania wiadomości bardziej zawiłych niż tylko to jest moje stado czy głodny jestem – jest jednym z największych ewolucyjnych osiągnięć, a do tego osiągnięciem, które uczyniło nas gatunkiem, jakim dzisiaj jesteśmy.

Większość z nas prawdopodobnie podświadomie zdaje sobie sprawę z tego, jak potężnym narzędziem jest język. Wielu z nas też na codzień sięga chętnie do jego arsenału. To, z czego niekoniecznie zdajemy sobie jednak sprawę, to to, jak wpływowi stajemy się obrazując rzeczywistość w określony sposób. Tym zawiłym wstępem chciałem dotrzeć do broni ogromnego rażenia, z której każdy z nas korzysta od czasu do czasu mniej lub bardziej umiejętnie – do metafory. Hiszpański filozof Jose Ortega y Gasset napisał kiedyś, że metafora jest najbardziej płodną zdolnością człowieka…Jej skuteczność graniczy z magią. Przekonała się o tym, w nieprzyjemny bardzo sposób, w roku 1990 policja w Buffalo – w przeciągu tego roku seryjny gwałciciel napadł 11 nastoletnich dziewczynek. Policja, która po pierwszych trzech napaściach wiedziała wystarczająco dużo, aby powiadomić o tym rodziców i zaalarmować szkoły, nie uczyniła tego. Profesor prawa George Kelling, pisząc później o tym przypadku, uznał, że nie była to kwestia jedynie zaniedbania policji. Napisał wówczas: Chociaż nikt nie zdawał sobie z tego sprawy, [napadnięte dziewczynki] były ofiarami nie tylko gwałciciela, ale także metafory.

Kwestię tego, w jaki sposób użycie określonych metafor wpływa na nasze rozumowanie, a w ten sposób na nasze czyny, postanowiła zbadać dwójka badaczy z Uniwersytetu Stanforda, Paul Thibodeau i Lera Boroditsky. Wyniki ich pracy ukazały się na początku tego roku w piśmie PLoS ONE.

Ś ciślej zaś rzecz ujmując, badacze postanowili sprawdzić siłę przenośni w kontekście języka, jakim posługujemy się mówiąc o przestępstwach. A jest ten język w metafory przebogaty: w mediach słyszmy ciągle o epidemii przestępstw, o falach zbrodni, które zarażają społeczeństwo. Przestępstwa to najczęściej ataki, kryminaliści zaś często żerują na swych ofiarach. Policja przestępców ściga, urządzając w najbardziej drastycznych przypadkach polowania na bandytów. Taki opis wydaje się Wam być normalny? To tylko siła przyzwyczajenia i opatrzenie z rodzajem języka. A wpływ na nas może mieć przeogromny.

Thibodeau i Boroditsky przeprowadzili zatem serię pięciu eksperymentów, w których przepytali całkiem sporą grupę (blisko półtora tysiąca) studentów na temat ich opinii o przestępstwach. W trakcie wszystkich doświadczeń uczestnicy dostawali do wypełnienie ankietę, na początku której znajdował się krótki tekst na temat przestępczości w fikcyjnym mieście Addison. Pytania różniły się nieco pomiędzy eksperymentami, ale wszystkie opierały się na podstawowym schemacie, w których przestępczość w Addison była przedstawiana, jako infekcja wirusowa trawiąca miasto lub jako bestia po tym mieście grasująca. Słownictwo w tekście dopasowane było odpowiednio do metafory wirusa/bestii.

W pierwszym prostym eksperymencie uczestników zapytano, co Addison musi zrobić, aby zmniejszyć poziom przestępczości, a także poproszono, aby zaznaczyli fragmenty tekstu, które wpłynęły najbardziej na takie a nie inne sugestie respondentów. W dalszych eksperymentach całe metaforyczne frazy zastąpiono pojedynczymi słowami, uczestnikom pokazywano słowa wirus i bestia przed sondażem i proszono o znalezienie synonimów, i wreszcie pytano o to, jakie problemy w społeczności zaadresowaliby poproszeni o radę przez władze Addison.

Spodziewano się dwóch rodzajów odpowiedzi na większość pytań. Pierwszy typ to takie, które sugerować będą, że najlepszym rozwiązaniem dla Addison jest praca z lokalną społecznością, identyfikacja przyczyn wysokiej przestępczości i likwidacja tych przyczyn – najczęściej przez poprawę edukacji czy walkę z bezrobociem. Druga kategoria odpowiedzi to te, które skupią się na ściganiu przestępców z większą determinacją, zwiększeniu nakładów na policję, wprowadzeniu surowszych wyroków itd. Innymi słowy były to kategorie: leczenie i eliminowanie.

Po lewej porównanie odpowiedzi z kategorii eliminować (enforce, białe) i leczyć (reform, szare) u osób, które czytały tekst z przestępczością przedstawioną jako bestia. Po prawej to samo, ale przestępczość przedstawiona była jako choroba. / Przedruk z Thibodeau & Boroditsky, PLoS ONE 6(2): e16782 (2011) (CC BY)

I chociaż wyniki oczywiście zmieniają się, w zależności od tego, jak bardzo w tekście rozwinięta jest metafora, czy pojawia się od razu na jego początku czy dopiero pod koniec i czy uczestnik był w jakiś sposób na nią przygotowany, najważniejszy wniosek zawiera się w wyniku widocznym na ilustracji obok. 75% badanych, którzy o zbrodni myśleli jako o bestii, chcieliby ją wytępić przez intensyfikację działań policyjnych i budowę więzień. Zaledwie jedna czwarta myślała, że być może zaadresowanie problemów ekonomicznych społeczności byłoby lepszym rozwiązaniem. W przypadku respondentów, którzy przestępczość widzieli jako wirusa, opinie były bardziej wyrównanie – zaledwie nieco więcej niż połowa chciała przestępczość wytępić, zaledwie nieco mniej niż połowa myślała, że lepiej ją leczyć.

Istotnym elementem ankiet była prośba o zaznaczenie fragmentu tekstu, który najbardziej wpłynął na decyzje ankietowanych. Pokazuje on, jak silna jest w nas żądza wykazania, że nasze decyzje są racjonalne (wie o tym każda osoba, która w szale posezonowych wycen wydała dziesięć razy więcej pieniędzy, niż gdy robiła zakupy po normalnych cenach) – i aby tego dowieść posiłkujemy się dostępnymi dla nas danymi. Obie wersje tekstu o Addison zawierały pewne liczby dotyczące statystyk przestępstw i, jak się można spodziewać, znakomita większość respondentów zaznaczała właśnie liczby, jako czynnik wpływający na ich decyzję. Czy muszę dodawać, że liczby były wszędzie takie same? Treść metafory zaznaczyło zaledwie 3% osób.

Język metafory ma na nas zatem wpływ nie tylko potężny, ale także niezauważalny. Przez tę naszą potrzebą pokazania, że rozumujemy logicznie i wyciągamy wnioski tylko na podstawie dostępnych danych, a nie jakiegoś tam widzimisię, ulegamy łatwo iluzji, że rzeczywiście tak jest. Jak widać, nic bardziej mylnego. Zręcznie podstawiona fraza może całkowicie zmienić nasze stanowisko w dyskutowanej kwestii.

J ak to się ma do jedenastu nieletnich ofiar z Buffalo? I czy policja dopuściła się zaniedbań? Otóż, jak twierdzi Kelling, nic takiego nie miało miejsca. Oficerowie wypełniali obowiązki służbowe sumiennie – w takim zakresie, w jakim je rozumieli. Dali się ponieść czterdziestoletniej metaforze, nieobecnej w polskim języku, obrazującej policję jako cienką niebieską linię rozdzielającą praworządne społeczeństwo od kryminalistów. W tym obrazie policja broni, chroni i rozdziela. Cywile są pasywną masą, która ma siedzieć cicho w domu, podczas gdy oficerowie policji gonią po ulicach bandytów. I chociaż przekaz ten jest wciąż bardzo silny, powoli zaczynamy zdawać sobie sprawę z tego, że jest też całkowicie błędny: ponieważ pierwszą linią obrony przed przęstępczością jest lokalna społeczność. I dlatego też nie może być ona wyłączana z informacyjnego kręgu – zwłaszcza gdy informacja może ocalić czyjeś zdrowie lub życie.

Thibodeau, P., & Boroditsky, L. (2011). Metaphors We Think With: The Role of Metaphor in Reasoning PLoS ONE, 6 (2) DOI: 10.1371/journal.pone.0016782

3 Comments

  1. Powiedziałbym raczej, że język mediów w tych kwestiach jest bardzo ubogi, ale za to mocno nacechowany emocjonalnie. Dziś potrącenie to już tragedia, wobec czego siła słów ulega inflacji.
    Ciekawe swoją drogą, jaki wpływ na nasze myślenie, mają metafory wyszukane? Może byłby to przyczynek do badań nad odbiorem poezji?

    Nawiasem mówiąc, fajna animacja z padającym śniegiem. Gdy przelatywał przez tekst myślałem że mam jasne mroczki przed oczami, ale zauważyłem to też na tle grafik.

    Lubię

    1. Duża szansa, że ktoś już poezję pod tym kątem bada. A animacja dzięki wp.com – w zeszłym roku też taką miałem. Można ją gdzieś wyłączyć (zniknie sama zresztą w styczniu), ale po co. Tak się bardziej świątecznie czuję ;)

      Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s