Groby, klątwy i uczeni

lego faraon
lego faraon
Proszę zgadywać, która to dynastia, po ubiorze... /źródło: flickr; photography.andreas (CC BY-NC-ND 2.0)

Każdy z nas na pewnym etapie swojego życia słyszał historię klątwy Tutanchamona. Gdy 4 listopada 1922 roku w Dolinie Królów angielski archeolog Howard Carter otwierał grobowiec tego faraona nie podejrzewał zapewne, że przejdzie do historii jako badacz, który rozbudził śpiące duchy, zaburzył równowagę wszechświata i ściągnął na siebie i swoich towarzyszy najstraszniejszy ze strasznych los: bowiem każdy, kto dopuściłby się zbezczeszczenia grobowców egipskich władców, musiałby rychło umrzeć.

Tylko czy aby na pewno?

Spisane w hieroglifach klątwy w egipskich grobowcach nie są najwyraźniej tak częstym zjawiskiej, jak nam się to wydaje. Nie mówię, że w ogóle się nie zdarzają. Według arcywiarygodnej wikipedii prym wiodą faraonowie z okolic dynastii dziewiątej i dziesiątej. W grobowcu jednego z nich znaleziono ponoć inskrypcję mówiącą:

Wszyscy, którzy wedrą się do mego grobowca… nieczyści… nadejdzie dla nich dzień sądu… nadejdzie ich koniec… złapię ich za szyje, jak ptaki… i strach mój na nich nastąpi.

Czy coś w ten deseń; bez bicia przyznam, że nieco popuściłem tu wodzy fantazji, bo tłumaczenie egipskiego z angielskiego łatwe nie jest. Jakich okropności by jednak te klątwy nie obiecywały, jedno wiemy na pewno: żadnej klątwy, ani takiej, ani innej, w grobowcu Tutanchamona nie odnaleziono. Najwspanialsze w tej historii jest jednak to, że nie musicie wcale wierzyć mi na słowo. W ekspedycji Cartera udział brało – w chwili otwierania grobowca – 44 członków, którzy nie byli tubylcami. Dwadzieścia pięć spośród tych osób mogło zostać potencjalnie wystawione na działanie klątwy (czyt. znajdowali się w promieniu rażenia, gdy „bezczeszczono” grobowiec.

ResearchBlogging.org

No i czyż nie byłoby cudownie, gdyby ktoś przyjrzał się dokładnie, co też się z tymi 25 osobami stało? Jak długo żyły po 4 listopada 1922? Jakie byłby przyczyny ich śmierci? Ale zaraz, zaraz! Nieodzowny British Medical Journal opublikował w 2002 pracę Marka Nelsona, który dokładnie to właśnie uczynił…

Nelson postanowił sprawdzić hipotezę o działaniu klątwy porównując śmiertelność wśród cżłonków ekspedycji wystawionych na jej działanie i tych, których ta tragedia nie powinna była dotknąć. Do pierwszej grupy zaliczył wszystkie osoby obecne przy łamaniu pieczęci na wrotach do grobowca, przy otwieraniu sarkofagu, przy otwieraniu trumy i wreszcie przy oględzinach mumii. Podzielił tę grupę dodatkowo ze względu na ilość ekspozycji (od jednej – jeśli ktoś był obecny przy tylko jednym z tych wydarzeń – do czterech, czyli obecności przy wszystkich). Osoby były identyfikowane na podstawie dzienników Howarda Cartera.

No i okazuje się, że średni wiek życia po wyprawie Cartera dla osób, które nie zostały wystawione na działane klątwy to prawie 30 lat. Przy jednej ekspozycji – ok. 20 lat, przy dwóch – ok. 15 lat, ale już przy trzech ponad 30 lat, a przy czterech – 25 lat. Jak więc widać nie ma tu specjalnie żadnej prawidłowości.

24 osoby wystawione na działanie klątwy były w czasie ekspedycji w średnim wieku ok. 50 lat i dożywały potem średnio do siedemdziesiątki. Jedenastu członków nie wystawionych na działanie pozagrobowych czynników było w średnim wieku ok. 45 lat i dożywało średnio do 75 lat – czyli nieco dłużej, ale nie jakoś specjalnie znacząco.

Nelson przyznaje na koniec, że jego badania miały pewne dość oczywiste ograniczenia. Nie zmienia to jednak faktu, że nie znalazł on przekonujących dowodów na potwierdzenie hipotezy o klątwie Tutanchamona.

Skądś się ona jednak musiała wziąć: a zaczęła się od tego, że w 1923 roku zmarł Lord Carnarvon, jeden z członków ekspedycji. Od razu obwiniono za tę śmierć klątwę, a historia szybko rozrosła się do gargantuicznych rozmiarów „uśmiercając” licznych pozostałych archeologów biorących udział w wyprawie Cartera.

W ciągu kolejnych 12 lat zmarło w sumie zaledwie 6 członków ekspedycji. Czy jest to znak klątwy? W latach 20. XX wieku oczekiwana długość życia dla mężczyzn urodzonych w tej dekadzie wynosiła około 55 lat – zatem dla mężczyzn będących wówczas w czwartej, piątej dekadzie życia była zapewne jeszcze mniejsza. Jak widzieliśmy przed momentem, średni wiek członków ekspedycji to jakieś 45-50 lat. Sam Carter miał wówczas lat 48. Biorąc to pod uwagę nie powinno być zaskoczeniem, że część z nich najprawdopodobniej umarłaby w ciągu kolejnych 10-15 lat.

Lord Carnarvon zmarł, gdy skaleczył się podczas golenia w miejscu wcześniej ukąszonym przez komara. Na skutek skaleczenia doszło do zakażenia krwi, a następnie zapalenia płuc, w wyniku których uczony zmarł. Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości, co do działania klątwy, powinien spojrzeć na dwie daty. Śmierć Lorda Carnarvona – kwiecień 1923 roku (na, powiadam raz jeszcze, zakażenie krwi i zapalenie płuc). Odkrycie penicyliny – 1928 rok. I rest my case.

Nelson, M. (2002). The mummy’s curse: historical cohort study BMJ, 325 (7378), 1482-1484 DOI: 10.1136/bmj.325.7378.1482

Reklamy

2 Comments

  1. Tytuł wpisu przypomniał mi książkę o „klątwie jagiellończyka”, którą kiedyś czytałem. Pechem autora (a może wynikiem klątwy?) jest to że nie mógł jej ukończyć. Kończąc swą książkę na omówieniu czwartej śmierci naukowca zajmującego się otworzeniem grobu Kazimierza Jagiellończyka, i sugerując ich związek ze średniowiecznymi szczepami pleśni, zapowiedział że w następnej części dokończy historię i objaśni szerzej swą teorię. Dopiero po dziesięciu latach ukazała się druga część, traktująca o pobocznym wątku klątwy z katedry wileńskiej, gdzie tłumaczył że zabrakło mu materiałów i zapowiedział powrót do głównej historii w trzeciej części. Niestety trzecia część się nigdy nie ukazała.

    Na dobrą sprawę nikomu nie udało się potwierdzić tej teorii, a temat znikł z mediów nie dlatego, że został wyjaśniony, tylko dlatego, że były ciekawsze rzeczy do opisywania. Może dobrze by było, aby ktoś przeprowadził tu podobną analizę?

    Polubienie

    1. Mówisz o książce „Klątwy, mikroby i uczeni”, której ja niestety nie czytałem. Zajrzałem za to znowu na wiki i wygląda na to, że pierwsza część trzeciego tomu trylogii w istocie była częścią ostatnią i nie wygląda na to, żeby kiedykolwiek ukazał się koniec (biorąc pod uwagę to, że ostatnia z tych książek była wydana już prawie 20 lat temu!).

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s