Kiedy spalony nie jest spalony

źródło: flickr; joncandy (CC BY-SA 2.0)

No i stało się. Rozpoczęło się w Polsce Euro, Mistrzostwa powoli zaczynają się rozkręcać. Gradu goli w rozegranych do tej pory meczach (całych pięciu, do pisania siadłem tuż po zakończeniu meczu Hiszpania – Włochy) specjalnie nie było, bardzo kontrowersyjne bramki też nie padły.

Ale pierwszy spalony już był, sędzia naszym orłom-sokołom-nielotom tyłki uratował, gdy się jeden z Greków przedarł przez polskie zasieki i wpakował gałę do bramki. 40 milionów Polaków widzało tego spalonego, chociaż Grecy pewnie będą twierdzić, że bramkę nieuznaną zdobyto prawidłowo. Ale kamerze nic nie umknie – dzięki mniej lub bardziej nowoczesnej technologii mogliśmy zobaczyć, że chociaż na centrymetrowej, to jednak był Grek na pozycji spalonej.

źródło: flickr; joncandy (CC BY-SA 2.0)

Sędziemu należy tutaj pogratulować jastrzębiego wzroku, ale jak zawsze w takiej sytuacji zaczyna powracać pytanie, które eksperci zadają sobie i publice od kilku, jeśli nie kilkunastu lat – czy w piłce nożnej nie można zacząć stosować bardziej zaawansowanych technologii, które pozwoliłyby sędziemu podjąć decyzję o bramce lub jej braku, spalonym lub jego braku, faulu lub jego braku, w sposób bezwzględny i obiektywny. No i tak, żeby potem kibice polscy nie słali mu pogróżek na domowy adres.

ResearchBlogging.orgTemat podejrzanych spalonych podjęła dekadę temu grupka badaczy holenderskich. I nie gdzie indziej, ale w prestiżowym Nature, opublikowali w 2000 roku krótką pracę dotyczącą tego, jak sposób, w jaki działają nasze oczy, może powodować, że sędziowe będą przy odgwizdywaniu spalonych popełniać błędne decyzje. Wykonali eksperyment, w których trzech zawodowych sędziów liniowych oceniło 200 potencjalnych sytuacji ofsajdowych zagranych przez dwie topowe drużyny młodzieżowe. W tych 200 sytuacjach sędziowie pomylili się – odgwizdując spalone, których nie było, ale także nieodgwizdując tych, które były – czterdziestokrotnie.

Rozpatrywano tutaj kilka różnych scenariuszów: do sytuacji mogło dojść na środku boiska, przy linii, przy której znajdował się sędzie, albo przy drugiej linii. Napastnik mógł znajdować się między sędzią a obrońcą, mógł też przez obrońcę być sędziemu zasłaniany. Ilustruje to grafika poniżej:

Grafik ilustrujący hipotetyczne sytuacje: przy linii, przy której znajduje się sędzia (żółta chorągiewka), w centralnej części boiska lub po przeciwnej stronie – z napastnikiem (czerwony trójkąt) zasłoniętym częściowo przez obrońcę (niebieskie koło). /Przedruk za zgodą Macmillan Publishers Ltd.: Oudejans et al., Nature 404: 33 ©2000

Jedną z pierwszych potencjalnych przyczyn błędów sędziowskich w takiej sytuacji, które przyjdą każdemu do głowy, jest to, że sędzia nie może jednocześnie obserwować zawodnika podającego piłkę i napastnika, do którego ta piłka jest kierowana. Ułamek sekundy zaś, który sędziemu zajmuje przeniesienie wzroku z jednego na drugiego może zaś być wystarczający, aby ten drugi wypruł głęboko poza linię obrońców. Aby sprawdzić, jaki rzeczywiście wpływ na sędziowską decyzję ma to przeniesienie wzroku, ten krótki – ale czasem może zbyt wolny – ruch głowy, badacze zamontowali sędziom na głowach leciutkie kamery, które rejestrowały ruch głowy względem boiska i całej sytuacji. Okazało się, że nic takiego nie ma miejsca. Albo więc sędziowie powszechnie mają zeza rozbieżnego i widzą obu zawodników, albo też po prostu bardzo szybko przenoszą wzrok samym ruchem oczu.

Rozpatrywano dalej dwie potencjalne sytuacje: w pierwszej napastnik znajduje się po przeciwnej stronie obrońcy niż sędzia i jest w pozycji prawidłowej. W drugiej zaś napastnik jest na spalonym i znajduje się między sędzią a obrońcą.

Na ilustracji (b) widać, jak sędzia może błędnie ocenić zawodnika biegnącego po zewnętrznej, jako będącego na pozycji spalonej, podczas gdy zawodnik biegnący po wewnętrznej wygląda dla niego prawidłowo, mimo że właśnie na spalonym się znajduje. Gdy sytuacja ma miejsce przy drugiej linii (c), wówczas to zawodnik po zewnętrznej, nawet będąc na spalonym, może wyglądać prawidłowo, zaś zawodnik biegnący po wewnętrznej może zostać odgwizdany jako spalony nawet będąc w pozycji prawidłowej. Sztuką jest prawdopodobnie nauczenie się przez sędziego prawidłowej oceny takiej sytuacji i branie mentalnej poprawki na to, co mu się wydaje, że widzi, względem tego, co się w rzeczywistości dzieje na boisku. /Przedruk za zgodą Macmillan Publishers Ltd.: Oudejans et al., Nature 404: 33 ©2000

Ze względu na to, jak tworzy się obraz w oku sędziego (ilustracja powyżej), zawodnik na pozycji prawidłowej zostałby przez sędziego zakwalifikowany jako spalony, zaś zawodnik na pozycji spalonej zostałby potraktowany jako prawidłowy. Jeśli ta hipoteza byłaby prawidłowa, to ilość odgwizdywanych spalonych, gdy napastnik mija obrońcę po zewnętrznej (od strony linii bocznej), powinna być większa, gdy sędzia znajduje się po drugiej stronie boiska niż gdy znajduje się przy linii, przy której dochodzi do minięcia.

Uzbrojeni w tę teorię badacze obejrzeli 200 meczów piłkarskich rozgrywanych w pięciu europejskich ligach (hiszpańskiej, holenderskiej, włoskiej, angielskiej i niemieckiej) w latach 1996-1998 oraz w trakcie Mistrzostw Świata w 1998 roku. Przeanalizowali odgwizdane w trakcie tych meczów spalone pod kątem tego, z której strony obrońcę mijał napastnik i gdzie stał wówczas sędzia. Okazało się, że gdy sytuacja miała miejsce przy linii, przy której stał sędzia, sędziowie odgwizdywali sytuacje, które wydawały im się spalone, ale w istocie nie były, sześć razy częściej, niż nieodgwizdywali faktycznych spalonych. Gdy jednak sędziowie znajdowali się po przeciwnej stronie boiska – wówczas nie odwizdywali spalonych cztery razy częściej niż odgwizdywali spalone, których nie było…

Te statystyki potwierdzają hipotezę mówiącą, że sposób rejestracji obrazu przez oko sędziego może mieć olbrzymi wpływ na jego decyzję. Ogólnie sędziowie odgwizdują sytuacje spalone nieprawidłowo w 1 przypadku na 10. Czy to dużo czy mało – zależy zapewne od tego, komu akurat kibicujemy. Przy olbrzymich stawkach przede wszystkim finansowych, o jakie toczą się mecze futbolowe w dzisiejszych czasach, nie można jednak nie zadać pytania, czy szansa 1 na 10 na błędną decyzję nie usprawiedliwia jednak sięgnięcia po nowe technologie video do wsparcia pracy sędziów piłkarskich.

Oudejans, R., Verheijen, R., Bakker, F., Gerrits, J., Steinbrückner, M., & Beek, P. (2000). Errors in judging ‚offside’ in football Nature, 404 (6773), 33-33 DOI: 10.1038/35003639

5 Comments

  1. Zgadzam się oczywiście z Wami oboma, ale emocje emocjami, a dla klubu, który na przykład przegrywa mistrzostwo albo spada do niższej klasy rozgrywkowej, takie pomyłki, które wcale nie tak trudno wyeliminować, mogą decydować o losie klubu, graczy i fanów.

    Lubię

  2. Czytałem dzisiaj wpis reprezentujący drugą stronę (tzn. że piłka nożna zbyt „utechniczniła” się pod względem sędziowskim oraz, że ten ruch zabija widowisko) i sam już nie wiem. Sędziowie stają się coraz bardziej przeczuleni, piłka kopana coraz mniej kopana, a jednak mecze ogląda się z takimi samymi emocjami. So… where’s the point?

    Lubię

  3. Gdzieś czytałem wypowiedź jednego z decydentów światowego futbolu w stylu „Pomyłki sędziowskie są składową dramatyzmu widowiska piłkarskiego”.

    Myślę, ze federacje piłkarskie zupełnie świadomie utrzymują dystans do obiektywnych metod sędziowania, a jeżeli już – wprowadzają metody „mniej doskonałe”. Wystarczy popatrzeć, jak rozwiązano sprawę czasu gry. Nie ma ogólnodostępnego zegara (jak w hokeju czy koszykówce), lecz jeden z sędziów dolicza dodatkowy czas gry, i to z dokładnością „aż” do minuty.

    No i co – gdyby czas gry był mierzony obiektywnie, to co robiłby red. Zimoch zamiast krzyczeć: „Panie Turek kończ Pan ten mecz!”

    Lubię

    1. Nie, o ile dobrze zrozumiałem to tylko te odgwizdane, które nie powinny być. Ale muszę dodać, że praca ma całą jedną stronę i nie ma danych dodatkowych do niej, więc momentami też miałem wrażenie, że nie wszystko zostało dopowiedziane…

      Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s