Sto lat chorób, czyli jak zmienił się świat

Porównanie przyczyn śmierci w roku 1900 i 2010. /Przedruk za zgodą Massachusetts Medical Society: Jones et al., NEJM 366: 2333 ©2012

Tak się uroczyście składa, że w tym roku New England Journal of Medicine, jedno z najlepszych, najpoczytniejszych pism naukowych na świecie obchodzi dwusetną rocznicę swego istnienia. Nie lada to sprawa, jest to bowiem najdłużej nieprzestannie wydawane pismo medyczne świata, starsze (i impact factorowo zresztą lepsze, z czego niewielu pospolitych zjadaczy chleba zdaje sobie sprawę) nawet niż osławione Nature oraz Science.

Z tejże to okazji ukazał się kilka dni temu „perspektywiczny” artykuł, którego autorzy przyglądnęli się, jak zawartość pisma zmieniała się przez ostatnie dwieście lat, zwłaszcza pod kątem opisywanych przyczyn śmierci gdyż niestety, będąc pismem medycznym, NEJM głównie takie przypadki opisuje.

Zanim podam kilka przykładów, które godne są uwagi, chętnych gadżetów odsyłam na stronę artykułu. Na samym jego szczycie w prawym roku znajduje się interaktywna grafika, która powinna być powszechnie dostępna, pokazująca, jak przyczyny śmierci zmieniały się – w 10-letnich inkrementach – od roku 1900 do 2010. Fanom takich interaktywnych zabawek prawdopodobnie bardzo się spodoba.

Poniżej zaś uproszczone podsumowanie w jednych obrazku (czyli tysiącu słów):

Porównanie przyczyn śmierci w roku 1900 i 2010. /Przedruk za zgodą Massachusetts Medical Society: Jones et al., NEJM 366: 2333 ©2012

Z tej prostej grafiki, skleconej z danych pochodzących z amerykańskich Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom (przedstawione są na niej zatem tylko dane dla Ameryki, ale podejrzewam, że można je do pewnego stopnia ekstrapolować przynajmniej na Europę), dowiadujemy się, jakie było 10 najczęstszych przyczyn śmierci w 1900 i w 2010 roku.

Pierwsze co można łatwo zauważyć, to przede wszystkich spadek śmiertelności o blisko blisko 50%. Kolejne spostrzeżenia są następujące:

  • liczba śmierci spowodowanych chorobami serca wzrosła o 50%, pomimo ogólnej tendencji spadkowej. Stąd lekcja – mniej masła, więcej ruchu;
  • dramatycznie zmalała liczba śmierci spowodowanych zapaleniem płuc (ang. pneumonia), grypą (ang. influenza), gruźlicą (ang. tuberculosis), błonicą (ang. diphtheria) oraz infekcjam przewodu pokarmowego (ang. gastrointerstinal infections). Raczej nie powinniśmy być tym zaskoczeni – spadek śmierci spowodowanych chorobami zakaźnymi wywołany był najpewniej w największej mierze odkryciom pana Pasteura;
  • dramatycznie wzrosła liczba śmierci spowodowanych rakiem – aż trzykrotnie. Podejrzewać jednak można, że jest to spowodowane tym, że dzisiaj żyjemy znacznie dłużej, więc częściej mamy szansą dożyć wieku, w którym rak zaczyna dawać w kość;
  • w tej samej kategorii dość zaskakujący jest spadek z kategorii demencji starczej (ang. senility), która w zestawieniu z roku 2010 nie pojawia się w ogóle. Czyżby wynikało to z tego, że wreszcie po imieniu nazwane zostały choroby Parkinsona i Alzheimera?
  • znaczącym za to punktem, który pojawia się w zestawieniu na rok 2010, a którego w znacznie przecież trudniejszych czasach przełomu wieków XIX i XX nie było, są samobójstwa. W dzisiejszych czasach życie samemu odbiera sobie ponad 12 na każde 100 tysięcy osób. Brzmi to może jak kropla w morzu, ale jest jednak pewnym świadectwem czasów, w których żyjemy.

W oryginalnej pracy, która, powtórzę tutaj, powinna być dostępna bez subskrypcji, znaleźć ciekawskie Czytaczki i wścibscy Czytacze jeszcze więcej. Więc polecam zajrzeć, bo bardzo warto.

13 Comments

    1. Dziesięć lat temu znajomy lekarz chciał w akcie zgonu podać jako przyczynę „starość”, ale jego kolego go powstrzymał, tłumacząc, że tak już się nie robi. Skończyło się na „zatrzymaniu pracy serca” czy czymś podobnym. Warto pamiętać, że dzisiaj mogą jeszcze żyć ludzie, których w 1900 nie dopadł dyfteryt.

      Lubię

  1. „dzisiaj żyjemy znacznie dłużej, więc częściej mamy szansą dożyć wieku, w którym rak zaczyna dawać w kość”.
    A dlaczego nie:
    „dzisiaj żyjemy znacznie dłużej, więc częściej mamy szansą dożyć wieku, w którym serce zaczyna nam siadać”?

    Lubię

    1. Tak też można. Ale jednak choroby serca są – wydaje mi się – w znacznie większym stopniu zależne od stylu życia. A tutaj chciałem po prostu podkreślić ten niesamowicie duży skok śmiertelności spowodowanej rakiem.

      Lubię

    1. To już wyjaśniam: artykuł omawia dwieście lat istnienia pisma i tego, w jaki sposób donosiło o przyczynach śmiertelności. Grafika pokrywa tylko zakres od 1900 do 2010 roku, bo dane na ten okres są dostępne (dane do grafik pochodzą, jak wspomniałem, z Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom – te zaś wcale nie muszą być tak stare jak NEJM).

      Lubię

  2. „iczba śmierci spowodowanych chorobami serca wzrosła o 50%, pomimo ogólnej tendencji spadkowej. Stąd lekcja – mniej masła, więcej ruchu”

    – nie ma rzetelnych badan naukowych udowadniajacych niezbicie zwiazek przycznowo-skutkowy miedzy spozyciem tluszczow zwierzecych a chorobami serca. Jest za to wiele badan pokazujacych zwiazek w/w chorob z nadmiernym spozyciem cukrow, rafinowanych weglowodanow oraz tluszczow z roslin zbozowych.

    Wiadomo tez (i sa to latwo sprawdzalne informacje) ze histeria odnosnie tluszczow zwierzecych byla sprawa polityczna i zaczela sie mniej-wiecej za sprawa senatora George McGovern oraz jego jego komisji, ktora wydala dokument pt. „Cele Żywieniowe dla Stanów Zjednoczonych” (ang. Dietary Goals for the United States).

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s