Kocia zręczność

Zaadaptowane z flickr; Jorunn Newth (CC BY-NC-SA 2.0)

ResearchBlogging.org

W 1987 roku amerykański periodyk Journal of the American Veterinary Medical Association opublikował pracę, która powinna być opatrzona jednym z tych umieszczanych dzisiaj na filmach ogłoszeń:

Uwaga, przy pisaniu tej pracy nie ucierpiał żaden kot.

Sumienie być może bolałoby nas wówczas mniej, ale byłoby to jednocześnie wielkie łgarstwo. Czego dotyczyła ta praca? Dwoje nowojorskich (jak się domyślam) weterynarzy opisało przypadki 132 kocie przypadki tzw. syndromu dużej wysokości (nie wiem, czy to poprawna polska nazwa, z ang. nazywa się to high-rise syndrome). Jest to syndrom, który opisuje ogół obrażeń charakterystycznych dla upadku – a jakże – z dużej wysokości, co najwyraźniej u kotów zdarza się nierzadko.

Koty, jak wiemy, spadają na cztery łapy. Nikt nigdzie nie napisał jednak, że ich przy tym nie łamią. Samo opisanie tego syndromu (który w literaturze weterynaryjnej pojawia się często, więc nie ma się wzruszać) to jeszcze nie był taki wyczyn. Ważną obserwacją poczynioną przez lekarzy było to, że zauważyli oni związek pomiędzy rozległością obrażeń a wysokością, z której spadał kot.

Niby nie ma w tym nic niezwykłego. Wiadomo – jak kot spadnie ze stołka, to wyląduje normalnie, jak wyskoczy z pierwszego piętra, to może się trochę potłucze. Jak spadnie z wieżowca – to płaski placek. Tak by nam się przynajmniej wydawało. Okazuje się jednak, że wcale tak nie jest. Autorzy pracy zwrócili uwagę na to, że obrażenia i owszem, stawały się coraz poważniejsze wraz z wysokością, ale tylko do osiągnięcia pewnego poziomu.

132 badane koty spadały średnio z poziomu 5.5 piętra (trudno mi ocenić dokładnie, ale jest to zapewne około 18-20 metrów). Według lekarskiej statystki magicznym poziomem było piętro siódme (prawdopodobnie ok. 22-24 metrów) – liczba obrażeń u kotów spadających z wyższej wysokości gwałtownie malała! Z badanych kotów przeżyło 90%.

Zaadaptowane z flickr; Jorunn Newth (CC BY-NC-SA 2.0)

Autorzy wysnuli następującą hipotezę: koty spadające z wysokości większej niż 7 pięter spadają na tyle długo, że osiągają przy tym prędkość graniczną: tzn. taką, przy której grawitacja jest zrównoważona przez tarcie powietrza i kot przestaje przyspieszać. Dla kotów ta prędkość wynosi ok. 100 km/h; dla ludzi jest to już 200 km/h. Gdy kot osiąga prędkość graniczną, wówczas relaksuje się i dzięki temu jego ciało zaczyna się zachowywać nieco jak spadochron – na podobnej zasadzie jak u latających wiewiórek. Poniekąd zatem można powiedzieć (w gigantycznych uproszczeniu), że kot szybuje do ziemi (wciąż jednak z prędkością 100 km/h!). Hipotezę tę zdają się potwierdzać obrażenia klatki piersiowej częstsze u kotów, które spadły z większej wysokości.

Zanim jednak chwycicie w objęcia swojego kota i pobiegniecie testować tę teorię, muszę zwrócić uwagę na problem, który poruszył Cecil Adams (ze strony Straight Dope): a mianowicie badanie bardzo prawdopodobnie jest stronnicze w tym sensie, że uwzględnione w nim zostały tylko te koty, które po upadku były jeszcze na tyle żywe, że ktoś się nad nimi zlitował i zawiózł do szpitala. Bo przecież kota rozprasowanego na bruku na placek nikt do szpitala woził nie będzie. Jest to takie małe „ale”, które warto uwzględnić i skonsultować z kotem przed jakimikolwiek dalszymi akrobacjami.

Whitney WO, & Mehlhaff CJ (1987). High-rise syndrome in cats. Journal of the American Veterinary Medical Association, 191 (11), 1399-403 PMID: 3692980

9 Comments

  1. No to teraz rozumiem: jak kot sąsiadki znowu przeskoczy na mój balkon, to go nie powinienem zrzucać na dół (3. piętro). Mogę mu zwiększyć szanse przeżycia podrzucając o 6 metrów do góry. Ciężko będzie.

    Lubię

  2. Prawdą jest, że kot sąsiada dwa razy stał pod drzwiami, jak się okazało wypadał z balkonu na 7 piętrze i wracał do domu. Drugim razem wrócił po kilku miesiącach, ale jednak wrócił.

    Lubię

    1. To jest trochę nie fair postawienie sprawy – nikt tych kotów nie zrzucał przecież, żeby to zbadać. To były dane zebrane dla kotów przyniesionych do szpitala po upadku z dużej wysokości.

      Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s