Arsen-gate ciąg dalszy

Mono Lake/ wiki; Mila Zinkova (CC BY-SA 2.5) ©2007

ResearchBlogging.org

Pomimo tego, że od sławetnej konferencji NASA obwieszczającej z hukiem istnienie bakterii, które miały w swoim DNA fosfor zastępować arsenem, minęły już ponad dwa lata, a także pomimo tego, że praca Rosie Redfield debunkująca wyniki Wolfe-Simon w Science ukazała się już ponad pół roku temu (na arxiv  zaś dostępna była już od roku), temat oryginalnej publikacji wciąż okresowo powraca na blogowe tapety.

Magazyn USA Today opublikował w poniedziałek znakomity tekst na ten temat. Tak się bowiem składa, że Science, w którym opublikowano pracę Wolfe-Simon, jest wydawany przez AAAS, które jest organizacją hamerykańską. I jako taka podlega lokalnemu prawu, w tym także Ustawie o Wolnym Dostępie do Informacji (Freedom of Information Act). Wykorzystali to dziennikarze USA Today, którzy powołując się na to prawo zażądali dostępu do teoretycznie poufnych recenzji tej pracy. I są te recenzje obecnie dostępne tutaj. Na marginesie dodam tylko, że poufne są nadal – w tym sensie, że ich autorzy pozostają anonimowi, chociaż niektórzy badacze już zaczęli się zastanawiać, czy da się ich zidentyfikować po stylu…

Dziennikarze zwracają uwagę na to, że chociaż recenzenci zadali wiele nawet bardzo technicznych pytań, żaden z nich nie zatrzymał się na dłużej nad najważniejszym doniesieniem pracy: nad faktem podmiany arsenu za fosfor (to nie do końca prawda: recenzent nr 2 swoimi pytaniami trafił bardzo blisko tego celu). Zamiast tego w każdej recenzji znalazły się mniej lub bardziej pochwalne słowa na temat pracy, co, jak wiedzieć będą czytelnicy zawodowo zajmujący się publikowaniem wyników naukowych, nie jest regułą. Recenzent nr 1 napisał, że wyniki Wolfe-Simon są wyjątkowe. Recenzent nr 2 dodał, że to przyjemność otrzymać do recenzji tak dobrze przeprowadzone badanie, zaś recenzent nr 3 zakończył z przytupem mówiąc, że recenzowanie tej pracy było rzadką przyjemnością i dodał „Świetna robota!”.

Komentując tekst USA Today autor bloga The Curious Wavefunction użył w odniesieniu do recenzentów uroczej angielskiej frazy: napisał, że drzewa przysłoniły im las. Innymi słowy, że wgłębiając się w detale publikacji nie przyjrzeli się pracy globalnie i, jak już wcześniej powiedziałem, zupełnie zignorowali najważniejsze odkrycie opisane w pracy. Można nawet powiedzieć, że być może zarozumiałość Wolfe-Simon była po takich recenzjach nawet trochę usprawiedliwiona (serio? Nie, nie była). Zadziwia jednak to, że trzy osoby, prawdopodobnie eksperci z dziedziny mikrobiologii i biochemii, do porządku dziennego przeszły nad wyjątkowymi twierdzeniami leżącymi u podstaw pracy.

Carl Sagan napisał kiedyś, że nadzwyczajne twierdzenia wymagają nadzwyczajnych dowodów. W tej sytuacji jednak nauka poległa dwojako: nie tylko dostarczone dowody nie były nadzwyczajne, ale, co gorsza, nie została nawet zauważona nadzwyczajność twierdzeń. Pytanie, czy zmieni to sposób prowadzenia recenzji przez Science czy też jakiekolwiek inne czasopisma? Wątpliwe. Trudno nawet tak do końca winić redakcję: zadaniem redakcji jest oczywiście znalezienie najbardziej odpowiednich (czyt. wykwalifikowanych) recenzentów dla danej pracy, ba Science zapewne ze znajdywaniem chętnych nie ma problemów (w odróżnieniu od setek mniej prestiżowych pism), jednak gdy praca jest tak interdyscyplinarna jak praca Wolfe-Simon, zdarzyć się może, że zabraknie właśnie tego eksperta, który mógłby powiedzieć: zaraz, zaraz, tutaj coś jest chyba nie tak.

Z perspektywy czasu jest nam oczywiście łatwo krytykować Science, bo jak wiadomo mądry Polak po szkodzie. A w tym przypadku nie tylko Polak. Z drugiej strony czasopismu nie pomaga też to, że spośród pism tzw. prestiżowych, czyli o bardzo wysokim IF, Science ma zdecydowanie najwyższy współczynnik prac wycofanych – a i tak powinien być on jeszcze wyższy biorąc pod uwagę to, że np. praca o arsenowych bakteriach wciąż wisi w archiwum i ma się dobrze pomimo tego, że zademonstrowano, że jest fundamentalnie błędna (sciencitifally unsound), zaś błędy zostały popełnione przy projektowaniu doświadczeń. Innymi słowy powinna zostać była wycofana minutę po tym, jak praca Rosie Redfield walnęła w serwery arxiva.

Jest to więc być może problem pościgu za prestiżem. Science w szczególności znane jest z publikowania prac, które nie są do końca sprawdzone, do końca dopracowane, w których szczegóły trochę się rozjeżdżają, obraz minimalnie rozmywa. Kolejnym takim przykładem była praca opublikowana na wiosnę 2011 roku na temat edytowania RNA u ludzi (kolejne nadzwyczajne twierdzenie), w której szybko odkryto problemy z metodologią, a która także nadal wisi na stronie magazynu – i to czy edytowanie RNA u ludzi naprawdę ma miejsce i na jak dużą skalę, jest tutaj kwestią drugoplanową… Wcześniejsze imponujące blamaże to prace Jana Hendrika Schona oraz Hwang Woo-Suka.

W chwili obecnej pismo wykorzystuje jeszcze potencjał spektakularnie błędnych prac – bo niewiele publikacji tak podbija impact factor, jak prace tak oczywiście błędne (wskaźnik ten w końcu nie rozróżnia, czy praca jest cytowana, bo jest znakomita, czy też jako przykład tego, jak nauki nie powinno się uprawiać). Ten problem niespecjalnego przejmowania się prawdą naukową jest czymś, co prędzej czy później może się Science odbić poważną czkawką – a przynajmniej taką możemy mieć nadzieję, licząc naiwnie na to, że zadość stanie się dziejowej sprawiedliwości.

Przypisy:

1. Wolfe-Simon, F., Blum, J., Kulp, T., Gordon, G., Hoeft, S., Pett-Ridge, J., Stolz, J., Webb, S., Weber, P., Davies, P., Anbar, A., & Oremland, R. (2010). A Bacterium That Can Grow by Using Arsenic Instead of Phosphorus Science, 332 (6034), 1163-1166 DOI: 10.1126/science.1197258

2. Li, M., Wang, I., Li, Y., Bruzel, A., Richards, A., Toung, J., & Cheung, V. (2011). Widespread RNA and DNA Sequence Differences in the Human Transcriptome Science, 333 (6038), 53-58 DOI: 10.1126/science.1207018

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s