Przydatny leniwiec

Leniwiec trójpalczasty /źródło: www.wikipedia.org; Sergiodelgado (CC BY-SA 3.0) ©2009

Lata temu napisałem na tym blogu, że gdybym mógł wybrać, w postaci jakiego zwierzęcia się kiedyś zreinkarnuję, to wybrałbym trójpalczastego leniwca. Bo są to zwierzęta niesamowite: spędzają większość swojego czasu grzejąc się na drzewie, nie nadużywają energii, i trawiąc ciężkostrawne liście.

Jedną z niezwykle ciekawych cech leniwców jest ich adaptacja – i adaptacja ich symbiontów. W ich futrze pomieszkuje kilka gatunków wysoce wyspecjalizowanych owadów, które składają swoje jaja w odchodach leniwca (jaką korzyść ma z nich leniwiec – tego dokładnie nie wiem).

Niedawno grupa badaczy z instytucji amerykańskich i panamskich postanowiła przyjrzeć się innemu leniwcowemu symbiontowi [1]. Otóż oprócz owadów, w futrze tych zwierząt żyją oczywiście także inne organizmy – badacze postanowili wyizolować wegetujące na leniwcach grzyby.

Leniwiec trójpalczasty /źródło: www.wikipedia.org; Sergiodelgado (CC BY-SA 3.0) ©2009
Leniwiec trójpalczasty /źródło: http://www.wikipedia.org; Sergiodelgado (CC BY-SA 3.0) ©2009

Z futra leniwców pobrano próbki, z których udało się wyizolować 84 różne grzyby należące do typu grzybów workowych. Te 84 izolaty reprezentowały 28 różnych jednostek taksonomicznych (gatunków, rodzin itp.). 74 z tych izolatów zostały następnie użyte do hodowli – po to, aby te tuziny „zup grzybowych” przetestować wreszcie pod kątem ich aktywności biochemicznej. Podejście to jest niegłupie, o czym wiedział będzie każdy czytelnik pamiętający historię przypadkowego odkrycia penicyliny, a także to, że znakomita większość popularnych antybiotyków jest pochodzenia grzybicznego.

Ekstrakty przetestowano zatem pod kątem ich aktywności przeciw organizmom wywołującym malarię (Plasmodium falciparum) oraz chorobę Chagasa (Trypanosoma cruzi), a także ich aktywność w stosunku do jednej z najczęściej stosowanych linii komórkowych modelujących raka piersi, MCF-7. Przetestowana także ich działanie antybakteryjne przeciw 15 ludzkim bakcylom (takim jak E.coli, S.aureus, S.typhimerium, V.cholarae i tak dalej).

I okazało się, że:

– 2 z 70 ekstraktów były bardzo aktywne przeciwko zarodźcowi sierpowemu (malaria),

– 8 z 62 przeciwko świdrowcowi amerykańskiemu (choroba Chagasa),

– 15 z 73 było bardzo aktywne przeciwko ludzkim komórkom rakowym.

Autorzy zwracają szczególną uwagę na aktywność przeciw świdrowcowi , ponieważ jest to rodzaj aktywności spotykanej bardzo rzadko: w ich własnej kolekcji [2], w skład której wchodzi ponad 2,500 tysiąca grzybów, jedynie 104 wykazują takie zachowanie. A ponieważ leczenie choroby Chagasa jest raczej ograniczone do leków, które wywołują bardzo toksyczne efekty uboczne (beznizdazol i nitrofuran) [3], a do tego odnotowano już występowanie oporności na te farmaceutyki [4], pojawienie się nowych potencjalnych terapeutyków powinno być powitane z ulgą.

Ciekawe jest też oczywiście działanie przeciwrakowe, chociaż bez dokładnego zbadania nie tylko, jakie grzyby dokładnie wchodziły w skład próbek, ale też bez wyizolowania substancji aktywnych stosowanych przez te grzyby, będziemy raczej błądzić po omacku. Można mieć jednak nadzieję, że dokładnie to – zdefiniowanie substancji, które wykazują działanie anty-pasożytnicze, anty-bakteryjne, czy anty-rakowe, określenie ich struktury, a następnie opisanie mechanizmu ich działania – będzie kolejnym krokiem autorów.

Sama praca podkreśla zaś kolejny ważny punkt związany z narastającym problemem braku nowych antybiotyków, o którym już tutaj na blogu wspominałem: podczas gdy oczywiście jedną z metod poszukiwania nowych leków mogą być coraz to bardziej wymyślne badania na istniejących bibliotekach związków syntetycznych, inną może być sięganie do podstaw, czyli do matki natury. Biorąc pod uwagę zwłaszcza to, że biosynteza niektórych substancji jest znacznie, ale to znacznie prostsza (i tańsza!) niż synteza przemysłowa, jest spora szansa, że zasób istniejących na Ziemi antybiotyków mógłby nam starczyć na długie lata. Po prostu nie odkryliśmy jeszcze, jak się do tego zasobu dobrać…

Literatura:

ResearchBlogging.org

1. Higginbotham, S., Wong, W., Linington, R., Spadafora, C., Iturrado, L., & Arnold, A. (2014). Sloth Hair as a Novel Source of Fungi with Potent Anti-Parasitic, Anti-Cancer and Anti-Bacterial Bioactivity PLoS ONE, 9 (1) DOI: 10.1371/journal.pone.0084549

2. Sarah J. Higginbotham, A. Elizabeth Arnold, Alicia Ibañez, Carmenza Spadafora, Phyllis D. Coley, & Thomas A. Kursar (2013). Bioactivity of Fungal Endophytes as a Function of Endophyte Taxonomy and the Taxonomy and Distribution of Their Host Plants PLoS ONE, 8 (9) : 10.1371/journal.pone.0073192

3. Castro JA, de Mecca MM, & Bartel LC (2006). Toxic side effects of drugs used to treat Chagas’ disease (American trypanosomiasis). Human & experimental toxicology, 25 (8), 471-9 PMID: 16937919

4. Buckner FS, Wilson AJ, White TC, & Van Voorhis WC (1998). Induction of resistance to azole drugs in Trypanosoma cruzi. Antimicrobial agents and chemotherapy, 42 (12), 3245-50 PMID: 9835521

4 Comments

  1. Rzeczywiscie niesamowite zwierze. Wisi na drzewie, wygrzewa sie – a cala robote robia za niego inni :)

    Co do wniosku koncowego – zgadzam sie. Czasami mam wrazenie, ze czlowiek za bardzo juz zadufal sie w swoich zdolnosciach analityczno-badawczych i zapomnial, ze natura miala jednak miliony lat na ewolucje i testowanie najrozniejszych rozwiazan….

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s