Do biegu gotowi, start

Wraz z końcem lata rozpoczyna się w nauce sezon nagrodowy.

Tydzień temu swoje wyróżnienia przyznała Fundacja Laskera, która nagradza badaczy za ich wkład w rozwój medycyny. Nagrody przyznawane są w dwóch kategoriach. Za badania podstawowe nad szlakami metabolicznymi, dzięki którym komórki przystosowują się do zmian w ilości dostępnego tlenu, nagrodę dostali William Kaelin, Peter Radcliffe i Gregg Semenza. Nagrodę kliniczną za badania nad wirusem zapalenia wątroby typu C nagrodzono Ralfa Barteschlagera, Charlesa Rice’s oraz Michaela Sofię. Nagrodę specjalną otrzymał (chemicy i biochemicy rozpoznają zapewne to nazwisko) Bruce Alberts, który znany jest nam z badań nad replikacją DNA oraz z ceglastego podręcznika do biologii molekularnej…

Za niecałe dwa tygodnie swoich laureatów ogłosi Szwedzka Akademia; czytelników przyzwyczajonych do wpisów o Nagrodach Nobla drugi rok z rzędu niestety rozczaruję – dopiero we wtorek wracam z urlopu, więc wpisy będą z opóźnieniem, a co za tym idzie zapewne też z lekkim twistem, coby odróżnić się nieco od oczekiwanego wysypu artykułów naukowych (październik – miesiąc, kiedy wszystkie gazety przypominają sobie o szkieletach dziennikarzy naukowych pochowanych w redaktorskich piwnicach).

Tymczasem jednak Thomson Reuters ogłosił dzisiaj swoich tegorocznych laureatów cytowań. Jednym z głównych produktów firmy w przestrzeni naukowej jest znienawidzony wskaźnik wpływu pism, który opiera się na cytowaniach. Posiadając prawdopodobnie największą na świecie bazę tychże nie jest raczej zaskoczeniem, że Thomson Reuters wykorzystuje tę informację, aby spróbować przewidzieć, jacy badacze mają szansę na Nagrodę Nobla.

Idea jest prosta: jeśli badacz dokonał odkrycia tak niesamowitego, że jest ono warte tej nagrody, to praca opisująca to odkrycie musi być na pewno cytowana. Co roku zatem (od blisko 15 już lat) Thomson Reuters sprawdza, którzy badacze byli w danym roku cytowani najbardziej. Do tej pory udało się w ten sposób wytypować 39 późniejszych zdobywców Nagrody Nobla. Co prawda firma troszkę oszukuje, bo laureatów cytowań w danym roku jest zazwyczaj więcej w każdej dziedzinie, niż Noblistów, a ponadto ci badacze, których ostatecznie nagrodono Noblem niekoniecznie zdobyli go w roku, w którym wytypował ich Thomson Reuters, ale skuteczność tej metody i tak jest zaskakująco wysoka.

Zobaczymy więc, które odkrycia – i którzy badacze – są typowani do Nagrody Nobla w tym roku.

Fizjologia lub medycyna

Po pierwsze: za wyjaśnienie, w jaki sposób CD28 oraz CTLA-4 regulują aktywację komórek T w trakcie odpowiedzi immunologicznej, do nagrody Thomson Reuters typuje Jamesa Allisona, Jeffreya Bluestone’a oraz Craiga Thompsona.

Po drugie: za badania nad białkiem PD-1 i szlakami metabolicznymi, w które jest uwikłane, do Nobla typowani są Gordon Freeman, Tasuku Honjo oraz Arlene Sharpe. Oba te typy w zasadzie zahaczają o jedno z najbardziej oklaskiwanych osiągnięć w nauce ostatnich lat – immunoterapię przeciwnowotworową (o której pisałem na przykład tutaj).

I po trzecie: analitycy Thomsona Reutera podejrzewają, że za badania nad uwikłanymi w rozwój nowotworów białkami TOR i mTOR nagrodę otrzymać mogą Michael Hall, David Sabatini oraz Stuart Schreiber. Jeśli miałbym stawiać na jedno z tych odkryć, to postawiłym chyba na immunoterapię (ale do zakładów nikogo nie zachęcam, bo Nagrody Nobla to jednak spora loteria – zbyt wiele jest odkryć, które na nie zasługują, a rocznie nagrodzone mogą być w końcu tylko trzy osoby).

Fizyka

Tutaj typowani są:

Marvin Cohen – za badania w zakresie fizyki ciała stałego oraz opracowanie metody, której nazwy nie umiem nawet dobrze przetłumaczyć (zdarza się i najlepszym);

Ronald Drever, Kip Thorne oraz Rainer Weiss – za LIGO, detektor fal grawitacyjnych (który u mnie pojawia się tylko mimochodem, w tym starym, ale sympatycznym wpisie). Lub inaczej – za opisane na początku tego roku odkrycie (czy raczej – zmierzenie) tychże fal;

Celso Grebogi, Edward Ott oraz James Yorke za metodę OGY. Ta inspirująca nazwa nie ma nic wspólnego z samą metodą – pochodzi od inicjałów jej autorów. Badania są z zakresu teorii chaosu, a metoda służy jego kontroli (w nieboskim sensie).

Chemia

Tutaj wreszcie robi się dość ciekawie, w 2015 roku bowiem laureatkami cytowań zostały Jennifer Doudna oraz Emmanuelle Charpentier – w tym roku za w zasadzie to samo odkrycie nominowani zostali Feng Zhang oraz George Church. Doudna, Charpentier oraz Zhang są obecnie uwikłani w patentową wojnę między Uniwersytetem w Berkeley oraz Instytutem Broad o prawa do techniki redagowania genomu wykorzystującej system CRISPR (o którym na blogu było już bardzo dużo, chociaż czytelnikom zainteresowanym historią odkrycia polecam wpis o Landergate).

Ernesto del Aguiila, NHGRI; www.genome.gov |(domena publ)
Ernesto del Aguiila, NHGRI; http://www.genome.gov |(domena publ)

Solowym nominowanym za badania nad stosowaniem krążącego we krwi matki DNA płodu do nieinwazyjnych badań prenatalnych został Dennis Lo Yuk-Ming. Gdyby Nagroda Nobla zależała ode mnie, to Lo dostałby ją w ciemno – chociaż z medycyny raczej niż chemii…

Wreszcie za odkrycie tzw. efektu EPR, który polega na tym, że pewne rodzaje makrocząsteczek mają tendencję do gromadzenia się w komórkach nowotworowych – właściwość, która w dość oczywisty sposób wykorzystana być może do opracowywania nowych terapii – szansę na Nobla mają Hiroshi Maeda oraz Yasuhiro Matsumura.

Na kogo zatem wypadnie? Nie wiadomo. Nagroda Nobla z medycyny lub fizjologii do laureatów cytowań powędrowała ostatni raz w 2013 roku do Randy’ego Schekmana oraz Jamesa Rothmana (a także Thomasa Sudhofa, który jednak laureatem cytowań nie był). Ale laureatami cytowań Schekman i Rothman byli w 2009! Z fizyki w 2014 roku Nobla dostał Shuji Nakamura, którego jednak Thomson Reuters wytypował jeszcze wcześniej, bo w 2002 roku (w pierwszej edycji rankingu). W 2013 nagrodzeni zostali Englert i Higgs, ale prawdę powiedziawszy tę nagrodę przewidzieć mógł każdy z oczywistych powodów – nie potrzebna do tego była wielka baza danych. Z chemii zaś w 2013 roku Nagrodę Nobla dostał Martin Karplus, który czekał na nią krócej, laureatem cytowań był bowiem w 2011 roku.

Co więcej, tylko sześć osób zostało nagrodzonych Noblem w tym samym roku, w którym typował ich Thomson Reuters – po jednym laureacie z ekonomii w 2002 i 2003, Englert i Higgs (których pomijam jako oczywistą oczywistość), oraz Greider i Blackburn, które w 2009 roku nagrodzone zostały za swoje badania nad telomerami.

Zgadywać możemy zatem dalej. Inne wyjście? Poczekać 10 dni i zobaczyć na kogo tym razem padnie (i czy Noblowskiej Komisji pogrążonej w skandalu po medycznej aferze Macchiariniego uda się powstać z klęczek i odzyskać choć odrobinę autorytetu).

Advertisements

2 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s