Głos z zaświatów

O łacinie mówi się, że to martwy język – określenie bierze się stąd, że łacina nie jest dla nikogo językiem ojczystym, jakim była dla starożytnych Rzymian. Nie mamy żadnych zapisów, które pomogłyby nam zrozumieć, czy sposób, w jaki łaciną się posługujemy, w najmniejszym nawet stopniu przypomina rzymską łacinę podwórkową. Łacina jest językiem zmarłych.

Problem łaciny jest doskonałym przykładem tego, jak mało wiemy o historycznych dźwiękach: jak ludzie w stuleciach, czy nawet milleniach, zaprzeszłych, mówili, śpiewali, chrząkali. Szansa, aby usłyszeć głos z zaświatów jest w zasadzie nikła.

Dlatego dzisiaj tym króciutkim wpisem chciałem zwrócić uwagę na pracę opublikowaną w Scientific Reports (obowiązkowy dysklejmer), której autorom udało odtworzyć się głos mającej trzy tysiące lat mumii. Badacze z uczelni w Yorku wykorzystali tomografię komputerową do stworzenia trójwymiarowego skanu gardła mumii. Ten skan został następnie wykorzystany jako model do produkcji trójwymiarowego modelu skrzynki głosowej (za pomocą drukowania przestrzennego).

Za pomocą zaś tego modelu udało im się zsyntetyzować dźwięk:

Poza oczywistym osiągnięciem, jakim jest przywrócenie głosu trzy tysięcznoletnim zwłokom, praca jest dość ciekawa z archeologicznego punktu widzenia. Zmumifikowane zwłoki należą do egipskiego kapłana, Nesyamuna. Autorzy bardzo podekscytowani są możliwością odtworzenia jego głosu, ponieważ rytualny śpiew był oczywiście częścią jego pracy (czy planem było odtworzenie za pomocą modelu całego jakiegoś utworu, tego nie wiem). Autorzy dość ciekawie traktują kwestię etyki tych badań: spora część dyskusji poświęcona jest inskrypcjom w grobowcu Nesyamuna, które sugerują, że marzeniem zmarłego była możliwość przemawiania po śmierci. Czy miał na myśli to, że na bazie jego mumii zostanie skonstruowana maszyna, mówiąca jego głosem, tego niestety nie wiemy.

1 Comment

  1. Pamiętam, jak na swoich zajęciach prof. Jerzy Axer (Literatury starożytne – warszawska polonistyka w latach 70.), twierdził – za Kumanieckim czy Zielińskim – że najlepszą i najbardziej prawidłową wymowę łaciny zachowano w języku polskim (dźwięczne głoski, brak naleciałości akcentowych itd.). Tylko skąd oni to wiedzieli? Ale myślę, że mieli jakieś filologiczne metody, by to ustalić i tak twierdzić. W każdym razie – to miłe.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s