Bigosie! Nadciągam!

listopad 4, 2009

Czyli kolejny raz blog będzie nieaktywny (bądź bardzo mało aktywny) przez najbliższy tydzień. Jadę bowiem do domu, najeść się polskiego jedzenia i wyhodować sadło na angielską zimę. Wracam jednak we środę, więc w ramach rozgrzewki już zapraszam na przyszłotygodniowe wypiski.

W ramach uprzedzenia – następna taka przerwa, i tym razem prawdopodobnie znacznie dłuższa – będzie miała miejsce od połowy grudnia do końca pierwszego tygodnia stycznia. Możliwe, że coś skrobnę w czasie świąt, ale będę też na kursie tuż przed świętami, a potem tydzień w górach w Szkocji (w Nowy Rok na Ben Nevis! Oby tylko pogoda dopisała), więc raczej nie będę się wówczas udzielał.

Nie oznacza to jednak, że nie możecie nadrabiać z czytaniem w czasie mojej nieobecności (zwłaszcza, że październik był niezwykle intensywny) :)


Sekret “dziurawych” czajników

listopad 3, 2009
Herbata Orange Pekoe z mlekiem /www.wikipedia.org

Herbata Orange Pekoe z mlekiem /www.wikipedia.org

My, Polacy, traktujemy herbatę jak kolejny sympatyczny napój. Większość z nas nie przywiązuje jednak nadmiernej uwagi do tego, jak ta herbata jest serwowana. Nie ma w tym nic złego – ja sam nie tylko wolę ją pić w kubku, ale i nie mam nic przeciwko tak podanej herbacie, gdy idę do kogoś z wizytą. Niektórzy z nas będą woleli szklanki, inni filiżanki. Jedni z nas będą pić czarną, inni zieloną, a inni owocową (a jeszcze inni patrząc na herbaty owocowe lub ziołowe będą w nich widzieć obrazę majestatu). Innymi słowy na polskim rynku herbacianym – wolna amerykanka.

Są jednak nacje, które kwestie herbaty traktują ze znacznie większą powagą. I, będąc obecnie rezydentem Wysp, mam na ten temat sporo do powiedzenia. Otóż każdego dnia w moim biurze odbywa się w okolicy godziny czwartej po południu ten sam rytuał. Nastawiany jest czajnik z wodą. Następnie, gdy woda jest zagotowana wlewa się odrobinę do odrębnego czajnika (teapot, nie jestem nawet pewien, czy to naczynie ma swoje imię w języku polskim) na herbatę, aby go nieco podgrzać. Do czajnika wrzuca się także adekwatną ilość torebek herbaty – zakładając, że i tak dokonujemy takiej abominacji i używamy torebek. Królowa zapewne nie zniża się do tego poziomu – tzn. tyle torebek, ilu będzie partycypantów wydarzenia plus jedną ekstra “dla czajnika”. Następnie całość zalewa się wodą. Gdy herbata się parzy, przygotowuje się kubki – znowuż, dzieje się tak li tylko dlatego, że jest to robocza herbata, w domu nikt by po kubek nie sięgnął – wlewając do każego na dno odrobinę mleka (i jest na to historyczne uzasadnienie!). Wreszcie, gdy herbata jest zaparzona, zalewa się nią mleko w kubku. Oczywiście cukier jest zabroniony. A jeszcze gorzej, żeby ktoś popełnił takie faux pas, jakie ja popełniam regularnie, czyli pił herbatę nie tylko z cukrem, ale i z cytryną!

Jak więc widzicie, herbata to poważna sprawa. Całą powagę potrafi zabić jednak taki idiotyczny szczegół, jak ciecz ściekająca po szyjce czajnika na piękny biały obrus (to problem domowy, u nas wszystko ścieka na szafki z dokumentacją aparatury :)), zamiast do filiżanek. Jednak pewna grupa badaczy postanowiła podjąć rękawicę i zmierzyć się z tym wyzwaniem. I zgadnijcie co? To nie byli Brytyjczycy, lecz Francuzi! Jak to ujął mój francuski kolega – stało się tak dlatego, że Francuzi zajęli się badaniem herbaty, gdy Brytyjczycy zajęci byli jej piciem…

Czytaj resztę wpisu »


Molekuła miesiąca – plastikowe szczęście

październik 31, 2009

Większości z nas plastiki kojarzą się w nierecyclingowalnymi pojemnikami na żywność, różnego rodzaju przyrządami z gatunku pomocy domowych, zabawkami, foliami ociepleniowymi. Jednym słowem – wszelkiego rodzaju śmieciem, z którego pożytek jest zazwyczaj krótkotrwały. W Muzeum Nauki w Londynie trwa właśnie wystawa z okazji 100 lat istnienia plastiku – i chociaż przypomina ona, że gdy plastiki pojawiły się po raz pierwszy na początku XX wieku, były przełomem w przemyśle materiałów, to jednak po wyjściu z ekspozycji pozostaje niesmak. Bo o ile w latach 50. plastikowe krzesła mogły być krzykiem mody, o tyle dzisiaj są raczej jej agonalnym wrzaskiem.

www.wikipedia.org

www.wikipedia.org

Traktujemy więc plastik jako zło niedoścignione, które jest niezbędne do życia, a nie ma się go jak pozbyć. Nie należy jednak nie doceniać tych materiałów i dlatego dzisiaj dwa słowa o jednym z nich (a w przyszłości być może o innych): o poliuretanie.

Czytaj resztę wpisu »


Rafała wypiski z prasy

październik 30, 2009

A w tym tygodniu przeczytacie o tym, jak nagroda Nobla, która po raz pierwszy trafiła aż do czterech pań w jednym roku, wpływa na to postrzeganie pań w nauce przez społeczeństwo; o tym, jak efektywny jest tzw. brand-placement; a na koniec perełka: o znaczeniu seksu oralnego w świecie zwierząt.

Czytaj resztę wpisu »


Początek rewolucji

październik 29, 2009
www.wikipedia.org

www.wikipedia.org

Dokładnie 40 lat temu, 29 października 1969 roku, doszło do wiekopomnego wydarzenia: nawiązano połączenie pomiędzy dwoma komputerami znajdującymi się w Los Angeles oraz Stanford. Był to początek pierwszej sieci komputerowej, Arpanetu, będącego projektem wojskowej agencji ARPA. Przed końcem roku sieć – wtedy jeszcze nie światowa – liczyła już 4 hosty. Tak zaczynał rodzić się internet…

Rok później sieć sięgnęła wschodniego wybrzeża Stanów: kolejne komputery służące jako hosty pojawiły się w Harvardzie oraz MIT, a także w firmie BBN Technologies. W tym samym czasie na Hawajach powstawał Alohanet. Gdy sieć wypełzła poza Amerykę, wszystko poszło już z górki. Oto w skrócie ostatnie 40 lat tego wynalazku, który odmienił oblicze cywilizacji…

Czytaj resztę wpisu »


Nowoodkryte afrykańskie giganty na wymarciu?

październik 27, 2009

Do dzisiaj poznanych zostało ponad 40 tysięcy pająków – jednego z najliczniejszych rzędów w świecie zwierząt. Mimo to daleko jesteśmy jeszcze od poznania wszystkich istniejących gatunków – wiele z których jest prawdopodobnie endemiczne lub na tyle rzadkie, że umyka polującym na nie zoologom. Ci jednak mają też swoje sposoby, dzieki którym rząd pająków wzbogaca się o około pół tysiąca nowych gatunków rocznie.

N. komac/Kuntner M., Coddington J.A., PLoS ONE 4(10): e7516

N. komac/Kuntner M., Coddington J.A., PLoS ONE 4(10): e7516

Jednak ostatni nowy gatunek z rodzaju Nephila był opisany w XIX wieku. A gdy znaleziono kolejny, to od razu okazał się strzałem z grubej rury…

Czytaj resztę wpisu »


Temida nierychliwa ale sprawiedliwa

październik 26, 2009

Z ostatniej chwili: profesor Hwang Woo-Suk, o którym już kiedyś pisałem w kontekście jego wyczynów, czytaj: fałszowania wyników naukowych (twierdził, że udało mu się sklonować ludzkie zarodki, co okazało się kłamstwem), został dzisiaj uznany przez południowokoreański sąd w Seulu winnym zarzucanych mu czynów. Jakie to były dokładnie zarzuty, tego notatka prasowa Timesa nie precyzuje, ale można podejrzewać, że oskarżono go co najmniej o oszustwo. Hwang Woo-Suk został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu na trzy. Za zbrodnię, której dokonał na nauce, powinno się go chyba za to napiętnować…

Add to FacebookAdd to DiggAdd to Del.icio.usAdd to StumbleuponAdd to RedditAdd to BlinklistAdd to TwitterAdd to TechnoratiAdd to FurlAdd to Newsvine


Kocie dziwadła i genetyczny imprinting

październik 25, 2009

Lwy? Nie. Tygrysy? Też nie. Największe znane koty to lygrysy. Lygrysy to hybrydy: zwierzaki urodzone z mamy tygrysicy i taty lwa. Krzyżówka w drugą stronę (mama lwica i tata tygrys) to tyglew. Tyglewy jednak bardzo rzadko rosną większe od rodziców, podczas gdy w przypadku lygrysów jest to niemal regułą.

A teraz pytanie: skąd dokładnie biorą się lygrysy? Odpowiedzią jest zaś genetyczny imprinting.

Czytaj resztę wpisu »


Rafała wypiski z prasy

październik 23, 2009

A w tym tygodniu przeczytacie o wątpliwościach pojawiających się w sprawie słynnej Idy, o której pisałem kilka miesięcy temu; o śledzeniu życia albatrosów za pomocą najnowszych odkryć techniki; oraz o współpracujących hienach.

Czytaj resztę wpisu »


Bezpieczeństwo w pracy przede wszystkim

październik 23, 2009

Nie dajcie się zwieść pozorom. Mapety też wiedzą, co robią :)

Add to FacebookAdd to DiggAdd to Del.icio.usAdd to StumbleuponAdd to RedditAdd to BlinklistAdd to TwitterAdd to TechnoratiAdd to FurlAdd to Newsvine